Pierwsze badania prenatalne 11,5 tyg - 13,5 tyg- kobieta nie jest matką od dnia urodzenia dziecka ale od dnia jego poczęcia

Jako, że przez wiele miesięcy przyjmowałam tabletki w celu zaleczenia Endometriozy, wspólnie z mężem postanowiliśmy, że badania prenatalne będą przez nas wykonywane regularnie i weźmiemy udział we wszystkich trzech polecanych przez specjalistów.
Przy pierwszym badaniu wzięliśmy full opcję :-) Czyli USG genetyczne + test PAPPA

Badanie USG trwało ok 20 min, podczas którego zostały podane wymiary:
NT- przeziorność karkowa;
NB- kość nosowa - jej występowanie lub brak;
DV- przepływ w przewodzie żylnym;
BUDOWA PŁODU -głowa, kręgosłup, położenie serca, ciągłość powłok brzusznych, żołądek, pęcherz moczowy, nóżki, rączki, położenie trofoblastu;
WYMIAR PŁODU- określenie wieku płodu.
Samo USG nie wykazało u naszego dziecka żadnych nieprawidłowości i wszystkie wymiary mieliśmy w normie :-) Co za ulga i radość :-)

Kolejnym krokiem było pobranie krwi w celu wykonania testu PAPP-A i oddzielnie podawany jest współczynnik "wolne beta-HCG".  Jako wynik ostateczny podawane jest ryzyko dla "trisomii 21, 18 ,13" w porównaniu z ryzykiem podstawowym obliczanym dla wieku przyszłej matki. Najtrudniejsze jest to, że na wynik czeka się około tygodnia :-(

U nas NIESTETY wyniki z krwi bardzo zawyżyły ryzyko trisomii 21 i zostaliśmy skierowani do Pani genetyk, która dała nam kolejne skierowanie, tym razem do Kliniki w Białymstoku na badanie zwane Amniopunkcją. Standardowo emocji było co niemiara, bo jak to: człowiek nie pali, nie pije, zdrowo się odżywia, do ciąży przygotowywałam się od roku, ćwiczyłam, robiłam wszystkie badania, ząbki poleczone, a tu pach...jak zwykle coś nie tak - i znowu na mnie padło.
Pomimo, że to był dopiero 13 tydzień, ja już czułam, że te dziecko jest moje, że wszystko jest na dobrej drodze i po co mi ta wiedza z amniopunkcji jak i tak, i tak nie pozwolę aby coś złego spotkało moje dziecko. 
Polskie przepisy pozwalają na przerwanie ciąży do 20 tyg. przy wystąpieniu jednego z kilku wymienionych czynników, tudzież wady genetycznej u dziecka, ale ja tego nie mogłam sobie wyobrazić. Czemu? Bo już nosiłam je w sobie, czułam i pokochałam. Jestem zwolenniczką teorii, że kobieta nie jest matką od dnia urodzenia dziecka ale od dnia jego poczęcia.

Oczywiście każdy ma prawo do swojej decyzji i nam nie wolno komentować przerwania ciąży przez innych rodziców. Mój mąż sam nie wiedział co zrobi jak badanie wyjdzie złe, tym bardziej, że po rozmowie z sąsiadką i lekarzem mieliśmy bardzo mieszane uczucia. Oboje jasno wyrażali opinię, że nie powinno się rodzic takich dzieci. Powód: nigdy nie wiesz z jakim obciążeniem to dziecko się urodzi. Są chorzy z zespołem Downa, którzy normalnie funkcjonują, ale są i tacy co bez opiekuna nie wykonają podstawowych czynności. Nasza sąsiadka ma córkę, na szczęście z lekkim obciążeniem, jednak sama wie ile to pracy ją kosztuje, do tego brak wsparcia, a i co później gdy jej zabraknie? Nie ma dnia, aby nie myślała co będzie z córką, gdy ona nie będzie w stanie się nią zająć, gdzie trafi, na jakich ludzi? I gdyby mogła cofnąć czas i wiedziałaby o chorobie dziecka nie zdecydowała na poród.  W sumie na pomoc państwa nie ma co liczyć, a polskie realia są jakie są, jedna osoba rzadko jest w stanie utrzymać rodzinę, aby drugi rodzic mógł się poświecić wychowaniu dziecka :-(

Za namową męża widzącego mnie wiecznie z zapłakanymi oczami, spadająca wagą w wyniku nerwów zrobiliśmy to badanie, tak dla siebie: albo będzie trzeba się doszkolić z choroby podejrzewanej u naszego dziecka, albo reszta tygodni upłynie bez niepotrzebnych nerwów, a zostanie tylko sama radość :-) Badania wyszły pomyślnie : KARIOTYP PŁODU PRAWIDŁOWY MĘSKI.
Teraz tak myślę, czy na 100% procent nie zawahałabym się gdyby diagnoza była inna?!

A jakie były wasze emocje w tak trudnym okresie?


Udostępnij ten post

3 komentarze :

  1. Jeśli chodzi o badania prenatalne, to najgorsze dla mnie było to czekanie...
    Co do wyniku, to myślę, że gdyby okazał się zły, musiałabym rozpatrzyć wiele argumentów za każdą jedną decyzją... Ważnym aspektem jest to, o czym wspominasz- rodzice takiego dziecka kiedyś odchodzą i pozostaje ta świadomość-co dalej z Nim... Trudne tematy, trudne decyzje, nie zazdroszczę ludziom, którzy muszą się z nimi zmierzyć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciążę prowadziłam w Czechach gdzie jest kompletnie inne podejście do pacjenta. To co u nas jest "na życzenie" albo dodatkowo tam jest standardem. Test na HIV (wykonywany podczas pierwszego badania krwi), badania prenatalne na które dostaje się skierowanie od lekarza prowadzącego, USG podczas wizyty to wszystko standard. Poruszasz trudny temat, mimo wielu "dogodności" w Czechach można dość zaawansowaną ciążę legalnie usunąć. Tak zaawansowaną, że nie wiem czy (o ile w ogóle) zdecydowałabym się na to.

    fragment mojego wpisu:
    Dwie strony medalu....
    W tym miejscu jako już uspokojona przyszła mama chce napomknąć, że jeżeli u dziecka wykryta zostanie wada, rodzicom zapewnia się konsultacje genetyczne, podczas których lekarz zaznajamia z konsekwencjami zaburzenia oraz przedstawia rokowania na przyszłość. Informacja ma umożliwić rodzicom podjęcie decyzji o losie ciąży. Jeżeli rokowania genetyczne są dla płodu bardzo niekorzystne to w oparciu o badania genetyczne do 24 tygodnia, w Czechach, można ciążę legalnie usunąć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Najgorsze jest właśnie to, że zawsze istnieje cień niepowodzeń ;/ Ale dobrze, że wszystko poszło po myśli :)

    OdpowiedzUsuń

the moments of life © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka