Bad news :-(

Przyznam, że spodziewaliśmy się ciąży z małymi komplikacjami. Teraz jednak uważam, że chyba za dużo tego wszystkiego, raptem w przeciągu 30 tygodni. 

W środę zgłosiłam się do lekarza z powodu twardego brzucha, który bardzo mnie bolał podczas chodzenia. Coś się działo ale nie wiedziałam co.
Na wizycie okazało się, że muszę leżeć z powodu skurczów macicy, które mogą rozwinąć się w akcję porodową. Przecież to dopiero końcówka 29 tygodnia! - pomyślałam. Ale nasze dziecko chyba ma inne zdanie.

Na chwile obecną mogę przebywać w domu po obiecaniu, że będę tylko leżała. Co tydzień badania kontrole i kolejna decyzja co dalej. Więc odpoczywam, leżę i oglądam wszystko co możliwe w telewizji.

W tym miejscu chciałabym wyrazić swój ogromny szacunek dla kobiet, które prawie całe 9 m-cy przeleżały. To na prawdę nie lada wyczyn, a każdy dzień to rozmyślanie jak długo będzie tak dobrze i aby moje dziecko nie zasygnalizowało w najbliższym czasie chęci przyjścia na ten świat.
W domu mamy całą aptekę leków, które muszę przyjmować. Jednym z nich jest Luteina, która podwyższa mi cukry. Prawdopodobnie dojdzie jeszcze insulina :/



Po powrocie od diabetologa czekała mnie cudowna niespodzianka. Mój mąż stanął na wysokości zadania i przejął większość obowiązków. A na kolację zrobił pępuchy z jabłkiem :-) Cudowne, domowej roboty pępuchy, jak u mamy :-) Były tak pyszne i ze szczerego serca, że nawet mój cukier pozostał w normie :-)

Udostępnij ten post

12 komentarzy :

  1. Trzymajcie się dzielnie! Widzę podobieństwa w Twoich i moich przejściach ciążowych.Ja też leżałam od 22 tygodnia zażywając tonę magnezu przeciw skurczom, też miałam cukrzycę,ale udało się doczekać końca 36 tygodnia i urodzić zdrowego dzieciaczka,czego i Tobie życzę 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonka bardzo dziękuję za słowa otuchy. Podbudowałaś mnie :-)

      Usuń
  2. Trzymam mocno kciuki za Ciebie i maleństwo! I gratuluję wspaniałego męża. W takim okresie życia bez wsparcia byłoby baaardzo ciężko... Buziak na dobranoc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie dziękuję aby nie zapeszyć :) Ściskam gorąco :)

      Usuń
  3. No tak, wbrew pozorom leżenie to nie lada wyczyn i ciężka orka. Życzę tony wytrzymałości i nadrobienia zaległości, zarówno serialowych, jak i książkowych. Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie dziś ruszam z nową książką :-)

      Usuń
  4. Dobrze, że Twój mąż Cię wspiera, zawsze we dwoje łatwiej.
    Dbaj o siebie, nie ustępuj nawet jak będziesz czuła sie lepiej, leż.. niech dzidzia jeszcze troszkę w brzuszku pomieszka.

    Powodzenia!
    Zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie to ostatnie tygodnie odpoczynku i możliwości poleniuchowania :-) teraz człowiek narzeka a za jakiś czas będzie prosił o chwilę tylko dla siebie :-)

      Usuń
  5. Faktycznie myśl, że trzeba leżeć całe 9 mies. jest przerażająca..
    Uważaj na siebie i leż, wypoczywaj!

    A co do pampuchów, u mnie nazywały się racuchami z jabłkiem..ah jak u mamy :) sama mam na nie smaka.

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Życzę powodzenia i wytrwałości w "leżeniu". Też leżałam 3 miesiące i myślałam, że czas stoi w miejscu, ale zleciało jakoś i już roczek moja kruszynka umila mi życie. Pozdrawiam - mamadajerade.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

the moments of life © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka