I jak tu ze sobą wytrzymać??? !!!

Tłumaczę sobie, że to przez ciążę i niedługo wszystko wróci do normy. Przecież połowa kobiet tak ma. Prawda? 2 tygodnie wystarczyły do tak ogromnych zmian.
źródło: Internet


W ciągu dnia przewalanie z boku na bok - nakaz lekarza- siła wyższa. Jak mam coś do zrobienia w domu czekam na powrót męża...w razie co niech ktoś będzie przy mnie.

Czytanie, wręcz "pożeranie" książek leży w mojej naturze. Tylko teraz wymiękam. Dwie strony i czuję znużenie lub stwierdzam, że lepiej poleżeć skupiając wzrok na kolarzu z naszych zdjęć niż męczyć wzrok :)

Bezsenność - chyba najgorsza przypadłość! 
Od jakiegoś czasu cierpię na nią co noc. Bo w sumie niby czym miałabym się zmęczyć ? :) Jak się ułoże i jakimś cudem przytnę przysłowiowego komara, budzę się bo mi niewygodnie. 
Dziś w nocy przeszłam samą siebie. 
Przewalałam się z boku na bok, ale o 2:00 w nocy stwierdziłam, że dość. Zachciało mi się domowego spa. Nałożyłam maseczkę nawilżającą, poleżałam w ciepłej wodzie, zrobiłam paznokcie (oczywiście bez malowania), nałożyłam maseczkę na włosy (...). Takim sposobem odświeżona, pachnąca wróciłam do łóżka ok. godziny 3:30. 

Teraz czekam na powrót męża z pracy.....łazienka jest obok naszej sypialni :/ Nie wiem czy wyspał się i jak mu się wstawało do pracy :)
I jak tu wytrzymać sama ze sobą? :/

Udostępnij ten post

15 komentarzy :

  1. zmiana nastroju :) normalne w czasie ciąży :) trzeba przetrwać :)
    zapraszam http://clavelena.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam nową osobę :)
    Też tak sobie tłumaczę :) Tylko jak większość kończy się płaczem to zaczynam się o siebie martwić :) Jedząc 8 posiłków dziennie nawet wejście do kuchni jest oblane łzami- bo ile można szykować jedzenie i co tu jeść ! Nie mówiąc o bezsilności na bezsenność :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Zupełnie jakby czytała o sobie, też siedzę w domu. Nie wiem czemu ale książki zupełnie mi nie podchodzą, w ciągu 4 miesięcy przeczytałam ich mniej niż normalnie w ciągu 2 tygodniowego urlopu. Bezsenność, mnie męczy strasznie, nie przerabiałam tylko spa w środku nocy...;) Ze spaniem mam tak, że kładę się późno, a wstaję zwykle z samego rana przez 3-4 dni, po czym następuje taki, że śpię do 12, i nic mi już wtedy nie przeszkadza, po prostu padam ze zmęczenia. I tak w kółko, już zaczyna mnie to męczyć...;) i na nastrój też pozytywnie nie wpływa ;).

    http://dziennik-mamy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madzi dobrze, że chociaż raz na jakiś czas się wyśpisz :) U mnie ostatnio nie ma takich dni - limit wyczerpałam w I trymestrze. Tak jakby mój organizm nie potrzebował snu. Bezsilność powoduje rozdrażnienie i popłakiwanie :) Hehe ostatnio nawet scena z serialu .....UWAGA,UWAGA.... M jak Miłość przyprawiła mnie o płacz :)

      Usuń
  4. Ta bezsenność też mnie przeraża..już nie będąc w ciąży czasami mam takie noce.. ;)

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może akurat będziesz z tych śpiochów i tego Ci życzę bo przynajmniej nie będziesz się tak męczyła :)

      Usuń
    2. Dzięki Kochana, wolę jednak nastawić się na najgorsze a później miło się zaskoczyć niżeli na odwrót :)
      Powodzenia!!

      http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

      Usuń
  5. Po porodzie raczej też się nie wyśpisz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) I tak źle i tak niedobrze :D Ale będą też i plusy - będę czuła zmęczenie fizyczne i jak będzie chwila to w każdej pozycji i o każdej porze będę drzemała :) ....chyba ..bo to zawsze będzie coś do zrobienia :/

      Usuń
  6. Po porodzie niestety też nie wyśpisz się a potem dopada po jakimś czasie burza hormonów - na nowo i frustracja na jeden dzień a potem jest dalej radość i po jakimś czasie znowu złość :) Oj Zapracowana Mamo to nie będzie tak, że w ,każdej chwili się zdrzemniesz gdy będziesz czuć zmęczenie - bo dziecko to przebiegła istota albo kładziesz się z nią albo nie bo się wtedy budzi zazwyczaj :D Ale to tak pół żartem pół serio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i czar prysł :) A tak na serio to właśnie się z tym liczę :)

      Usuń
  7. E tam, zależy jakie dziecko Ci się trafi:)
    Mnie się trafił egzemplarz boleśnie kopiący w żebra i przeponę, który po urodzeniu prawie nie spał w dzień, za to noce przesypiał w całości z dwoma krótkimi przerwami na karmienie. Po porodzie aż do ząbkowania spałam w nocy więcej niż przez dwa ostatnie miesiące ciąży.

    A kiedy w ciąży musiałam leżeć, męża nie było a mnie już oczy bolały od książek i filmików na yt, to leżąc śpiewałam i nagrywałam sobie kołysanki dla malucha. Na szczęście sąsiedzi się nie skarżyli;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze ale miałaś fajnie. To są dzieci z tzw grupy Aniołków.
      Mój mały ostro daje w kość - śmiałam się do męża, że w niego pójdzie i niedobry będzie bo już pokazuje na co go stać. Olu zasiałaś we mnie nutkę nadziei :D Pozdrawiam

      Usuń
  8. Bezsenność?to chyba jestem szczęściarą,bo nie wiem co to znaczy:)A jak byłam z Lenusią w ciąży to spałam po 12 godzin plus obowiązkowa 3 godzinna drzemka w ciągu dnia.Taki byłam śpioszek.Trzymaj się kochana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak Ci dobrze :) Ja na razie walczę, ale to jak walka z wiatrakami :) Może po porodzie będzie lepiej i dziecko mi pozwoli na małe drzemki :)

      Usuń

the moments of life © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka