Jak Sowy uszczupliły mój budżet

Nie wiem skąd one są, co znaczą, ani dlaczego tak przyciągają :/
Czemu w ogóle Sowy a nie kotki?
Na wielu blogach przewijają się jako maskotka, poduszka, kocyk (...)
No i na mnie zadziałały jak magnez.

Gdy zobaczyłam sprzedaż rożków z tym motywem pomyślałam MUSZE GO MIEĆ.
Wszystko przez te SOWY!

To nic, że koleżanka oferowała pożyczkę swojego raz użytego rożka. 
To nic, że 99% znanych mi matek twierdzi, że jest to zakup zbędny.
No i wreszcie to nic, że poza szpitalem żadna z nich nie używała go w domu.

Bo przecież u mnie będzie inaczej: 
dziecko będzie w nim spało, aby czuło się jak w brzuszku mamy, 
będzie służyć jako kołderka do wózeczka, 
no i idealne rozwiązanie na materac do łóżeczka turystycznego na czas wizyt u rodziców. 
Tak sobie tłumacząc zamówiłam go.


Gdyby nie blogowanie zapewne nie wpadłabym na ten genialny pomysł i nawet przez sekundę nie pomyślałabym, że czegoś mi brakuje. 
A tak - w portfelu mniej, maluszek ma oryginalny motyw, a mama uśmiechnięta od ucha do ucha.
Tylko tatuś jakiś taki niewzruszony i dalej nie kuma czym tu zachwyć :D

Udostępnij ten post

36 komentarzy :

  1. zamiast rożka wybrałam kocyk :) więcej pożytku z kocyka niż z rożka i mniej się póżniej żałuje, ze się tyle kasy wydało a to lezy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocyk super sprawa i jak długo będzie służył. Tylko ja kilka dni wcześniej jeden kupiłam i nie miałam wytłumaczenia przed mężem na drugi taki zakup w jednym tygodniu :D

      Usuń
  2. Też się zastanawiałam nie dawno,skąd ten szał na sowy... Ceny jedynie mnie odstraszają ale skusiłam się na ogrodniczki ze słodką sówką :) Na pewno dodam zdjęcie :)
    Za każdym razem gdy mamy na blogu pokazują swoje sówkowe zdobycze rozczulam się strasznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba coś w nich jest skoro tak wiele mam dokonuje ich zakupu :D No a na ogrodniczki czekam z niecierpliwością - takich jeszcze nie widziałam.

      Usuń
  3. miałam rożek w użytku 3 dni :D na szczęście za niego nie płaciłam bo klęłabym strasznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pewnie również będę klęła ...ale to za ponad miesiąc :D

      Usuń
  4. Uroczy ;) bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam znać czy u mnie nie skończyło się tylko na podobaniu :D Czy choć troszkę przydatny był :D

      Usuń
  5. Ten rozek jest przesliczny!! Ja tez uwielbiam sowki. Nie wiem dlaczego, ale jest w nich cos takiego, ze oprzec sie nie mozna :-D i widze ze nie tylko ja tlumacze sobie slusznosc roznych zakupow, co by serce tak nie bolalo ze pieniadze wydalam ;-) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze, że to nie jedyny taki wyskok :D Jest ich więcej :/
      Grunt aby część męska myślała, że bez tych zakupów ani rusz :P

      Usuń
  6. Motyw sów jakoś popularny w ostatnich miesiącach, o co chodzi? No mniejsza, w każdym razie nie ważna bo są słodkie ;) Ja również mam rożek, czeka szczelnie zapakowany, uważam, że nie tyle dla mnie on się przyda co dla mojego D, bo on zdecydowanie nie ma wprawy w trzymaniu malutkich dzieci, a tak nabierze pewności siebie, w rożku łatwiej trzymać bobaska , także ja popieram Twój zachwyt :)!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobry argument. Kolejny tłumaczący mój zakupowy wyskok. Wielkie dzięki :D

      Usuń
  7. U nas były trzy rożki, bo każdy kupił. Zgodnie z przeznaczeniem nie użyłam ich ani razu. Służyły mi jako kocyki do kołyski na samym początku, a potem ze smutkiem, ale schowałam je do pudła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzy sztuki? Kochana jesteś mistrzem w tej dziedzinie :D

      Usuń
  8. A mi bardzo dlugo służył rożek:)
    mały spał na nim , mąż go nosił w nim, otulalam go i zasypiał w nim :)

    a ten Twój przecudny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, ze i u nas będzie spełniał tak wiele funkcji przez długi czas :)

      Usuń
  9. jej ale mi się podoba!!!:D cudny wcale się nie dziwię :P
    pozdrawiamy
    www.kacikkuby.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby chwila słabości ale zachwyt jeszcze nie przeszedł :D

      Usuń
  10. a ja używałam rożka w domu :) a ten bardzo ładny :D niech Wam służy,a co!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz więcej mam pisze, ze używało wiec może coś w tym jest.

      Usuń
  11. Sowy są cudne. My tam rożka używałyśmy jeszcze po powrocie ze szpitala, a teraz służy nam na podłogę jako kocyk :D Pozdrawiamy i zapraszamy do nas

    OdpowiedzUsuń
  12. Jest śliczny :) Ja w domu używałam rożek przez 3 tygodnie :) Laura lubiła w nim spać, więc może i u Ciebie tak będzie :) Cudny jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam sporo o otulania dzidziusia do snu rożkiem i sporo zalet ma ta opcja, a i najważniejsze bezpieczniejsza niż kołderka przy pierwszych tygodniach. Dlatego na razie mały nie ma kołderki na stanie.

      Usuń
  13. U nas rożek się nie sprawdził.
    Moja koleżanka sobie go bardzo chwaliła i jej córeczce służył bardzo długo,także zależy :)
    A sówki śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Rożek śliczny, nie wiem co takiego jest w sówkach, ale są urzekające. Na razie rożka nie kupuje, wpadłam za to w szał kocykowy, nie wiem na który się zdecydować. Może znajdę coś na po świątecznych wyprzedażach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocyk kupiłam w Pepco, niedrogi a ujął mnie kolorem i niby wypustkami, poza tym kocyki to istne szaleństwo. Wszystkie ładne i milusie. U nas na razie 2 szt. - mały do domu i duży do wózka na zimowe spacery. Pochwal się jak coś ładnego znajdziesz.

      Usuń
  15. Kochana, do takiego rożka polecam poduchę do karmienia którą sama zaprojektowałam i uszyłam (www.materacykdokarmienia.pl) z tym samym sowim motywem :)
    Pozdrawiam serdecznie,
    Magda ( http://mateuszkowy-blog.blogspot.com/ )

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie rożek sprawdził się przez 1 miesiąc, Michał lubił być opatulony i dobrze mi spał w nim, póżniej można go użyć, jako kołderkę lub matę, czy też zostawić dla 2 potomka;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mój komentarz zaginął. U nas rożek przydał się przez 1 miesiąc, Michał bardzo lubił być w niego opatulony i lepiej w ten sposób spał. Później można go wykorzystać jako matę, kołderkę, czy też zostawić dla drugiego:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Heh to nic, że może się nie przydać, ważne że ładny! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. sowy rządzą! my w pokoju synka mamy zaslony w sowy:-) aby rozek sie przydal,bo jest przesliczny. u nas niestety uzywany byl moze z trzy razy,chociaz wiele mam sobie chwali.

    OdpowiedzUsuń
  20. Sowy powinny być zakazane, bo mój portfel był o wiele przez nie lżejszy.... Nawet część kolekcji pokazałam tu: http://matka-pod-napieciem.blogspot.com/2013/11/swir-na-punkcie-sowy.html

    teraz się na liski przerzucamy ;)
    Rożek u nas trochę był w użyciu, odstawiliśmy go tylko i wyłącznie dlatego, że Mania urodziła się duża i szybko rosła.

    OdpowiedzUsuń
  21. Sowy opanowały blogsferę :D
    A tatuś niech nie marudzi -pewnie nie raz sam kupi coś z sówka dla maleństwa :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Z tymi sowami to chyba jest tak, że mają wieeelkie oczy :) A jak wiadomo: wielkie oczy sprawiają, że każdy rozczula się nad tym czymś/kimś, kto takie oczęta ma: kot, dziecko, sarna, sowa.. ;)

    OdpowiedzUsuń

the moments of life © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka