Kto to będzie? Jaki będzie?

Niech synek siedzi w brzuszku jak najdłużej, jednak....
 jeszcze trochę i mi język w d... ucieknie.
Już ciekawość mnie zżera, nurtują dwa pytania:
 jaki będzie, do kogo podobny?
Co do jego wyjątkowości nie mam wątpliwości :P  ale..
Wykapany tatuś czy mamusia?

Ostatnie USG 3D mieliśmy w 24 tygodniu.
Jedyne co widzieliśmy to jak mały sysolił palucha i pokazywał, że faktycznie 100% mężczyzna z niego.
Nic więcej :/

Dziś padł pomysł, że każdy dostanie karteczkę (ja i mąż, sąsiadów nie angażowaliśmy :D) 
i opiszemy jak sobie wyobrażamy synka - nie mylić z oczekiwaniami!


Oczami mamy
Oczami taty
Owal twarzy
Twarz okrągła jak u tatusia :D
Twarz okrągła
Nosek
Kartofelek
Kartofelek
Kolor oczu
Piwne
Niebieskie
Usta
Wąskie
Pełne
Kolor włosów
Brązowe
Brązowe
Waga urodzenia
2900-3200
3300-3400
Długość
Ok.54cm
Ok.52cm
Data porodu
8-10 stycznia
6 stycznia (w końcu Kacper ma być)
 
 Wszystko wyjdzie w praniu - po porodzie a nawet po kilku miesiącach.
Zobaczymy kto był bliżej :D

Jedno od razu zauważyłam: 3400g i 52 cm?
Tatuś chyba chce małego ludzika Michellin :D

A co u mnie?
Skurcze - bolące i budzące mnie w trakcie snu. 
Cały brzuch twardnieje a samopoczucie jak przed miesiączką.
Na szafce nocnej nierozłączny zestaw: No-spa i woda. 
Na szczęście na razie pomaga.
Czy akcja niedługo się rozwinie? Nie wiem.
W czwartek wchodzimy w 38 tydzień wiec wszystko możliwe, grunt to nie wcześniej.
A jutro mamy lekarza -zobaczymy co tam wybada :D

No i mały paradoks: co noc budzę sie głodna. Zjadam serek Danio, a waga.... -1,5kg :/
Diabetolog zaniepokojona, ja sama nie wiem co o tym myśleć, a co jutro powie ginekolog?


Udostępnij ten post

13 komentarzy :

  1. Ciekawe które prognozy (mamy czy taty) się sprawdzą :)
    Buziaki dla Was :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tatuś w kwestii wagi i wymiarów nie do końca ogarnia temat :-) dla niego 4 kg to kruszynka za mała jeszcze

      Usuń
  2. O ile dobrze pamiętam, to przed porodem waga może spadać, ale czy Wasz tydzień ciąży można już uznać przed porodem? Kochana, moja Eliza ważyła 3630 i miała właśnie 52cm-była słodka, fałdka na fałdce :)
    Super sprawa z tym porównaniem wyobrażeń mamy i taty, koniecznie zostawcie Małemu na pamiątkę.
    Jeśli chodzi i podobieństwa to ja ich nigdy nie widzę. Każdy mówił, że Dziewczynki, kiedy były małe to cały tatuś, z czasem podobno stają się kopią mnie, ale ja nadal tego nie widzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi podobieństwami u mnie to samo, albo ktoś ewidentnie podobny i ja ślepa zobaczę albo nic nie widzę :-)

      Usuń
  3. Też miałam lekkie skurcze, twardość brzuszka itd. I urodziłam 3 dnia po terminie poprzez wywołanie :)
    Będzie dobrze.
    A dzidziuś ważne aby był zdrowy! Przecież w waszych oczach będzie to piękne cudo przez was stworzone :)
    Nie ważne do kogo podobne! Ważne że jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Święte słowa :-) tylko matka nawet jadąca na weekend pakująca się tydzień wcześniej, lubiaca mieć wszystko zaplanowane i zorganizowane nie widziała tak dawno cuda na które czeka- to za dużo :-)

      Usuń
  4. Też całą ciążę zastanawiałam się do kogo maluch będzie podobny. Ale do kogo by nie był, to dla Was zawsze będzie najpiękniejszy :)
    Życzę szybkiego i spokojnego porodu :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Super te porownania wasze. Ciekawe kto z Was mial racje ;) moj Starszak urodzil sie w 38 tyg I 1 dniu. Mlody czekal krocej I wyszedl w 35 tyg I 2 dniu. To juz ostatnia prosta... juz niedlugo go pocalujesz I przytulisz ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj bóle to teraz pomału normalne, ważne czy są regularne :) Ja pojechałam z regularnymi i zostałam na oddziale bo miałam gorączkę a akcja porodowa ze stresu wstrzymana :) A potem Oxy i szybko poszło ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana Wasz synek jaki by nie był, będzie idealny i jedyny w swoim rodzaju :)
    Najpiękniejszy dla mamy i najcudowniejszy dla taty.
    Szczęśliwego Nowego Roku Wam życzę i żeby ten czas do porodu szybko zleciał, żebyście już się mogli przekonać, jaki jest Maluszek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hahaha, tekst o 'ludziku Michellin' mnie tak rozbawil, ze az parsknelam smiechem i wszyscy sie pytaja w pracy co sie stalo:) Bardzo fajny pomysl z tymi karteczkami - podkradne go od Ciebie:) Pozdrawiam

    www.dwaplusjedenblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

the moments of life © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka