23.01.2014 dzień na który czekamy od 40 tygodni

Na dziś została wyznaczony nasz termin porodu. 
Szkoda, że jest to tylko orientacyjna data, a +/-2tygodnie to norma.
Czuję, że książkowe wyznaczanie daty nie sprawdzi się :/
Chociaż ..... zostało 13h do końca. Może, może :)

  • Waga:+7,5 kg;
  • rozstępy: mamy dwa nowe, jakby kot nas po brzuszku podrapał;
  • twarz: jak u pijaka  - nos czerwony, dookoła ust czerwone plamki, policzki jak u chomika. W przeciewieństwie do wielu pijaków zęby na szczęście w komplecie, żadnego nie straciłam :) Program "Pimp my face" byłby wybawieniem;
  • ogólny wygląd - no cóż natural beauty nie istnieje, patrząc w lustro nie poznaję sama siebie. Włosy jak siano, pojawia się cellulit ...
  • gratis - poza większym brzuszkiem, który pokochałam w komplecie dostałam drugi podbrudek, a to już mniej mi odpowiada :)
  • ubiór: na wyjśćie zawsze elegancka jednak w domu? Komfortowo czuję się w koszuli dla cieżarnej lub komplecie majtki+luźna bluzka. Spodnie ciążowe, leginsy, stanik itp wynalazki odpadają. Uwierają i nie czuję się komfortowo;
  • samopoczucie: tu jest cud, poza pojedyńczymi dniami, które są chyba normą czuję się o niebo lepiej niż w grudniu:
  • podsumowanie męża: "wyglądasz jak kobieta z Ugandy- tylko brzuch ci wystaje" a gdy po kąpieli szykuję się w łazience " schowaj cycki to nie Afryka" :D
  • rada o lekarza: nie pozwolić na przenoszenie dziecka o ponad tydzień od dnia dzisiejszego. Położnictwo rządzi się swoimi prawami jednak natura jest nieobliczalna. Z dnia na dzień ryzyko będzie coraz większe a według USG waga dziecka zawsze była wyższa od średnich norm (jednak USG często zaniża wagę) a mój brzuch nie jest za duży;
  • moje odczucie: chyba jeszcze nie jestem w pełni świadoma jaki hardcore mnie czeka, ten optymizm i uśmiech z twarzy szybko minie gdy przyjdą skurcze. Na razie cała uwaga skupiona jest na wynikach badań małego po porodzie.

Więc dziś jedziemy do szpitala na KTG i zobaczymy czym tam nas zaskoczą :)

W domu pełna gotowość. 
Mąż dostał listę rzeczy do zrobienia jak będę w szpitalu.
Torba spakowana

Kącik małego prawie gotowy, zostaje gruntowne wietrzenie pokoju, materaca, zmiana pościeli na naszym łóżku, przyszykowanie spania dla małego, zmycie podług. Wszystko poprane, poprasowane i poskładane leży w łóżeczku. Dodatkowo ubrania dla nas na wyjście ze szpitala. Tata został poinstruowany :)


Ciuszki również poprane, poprasowane i posegregowane :)
Na razie tylko rozmiar 56 bo 62 się już nie zmieścił :/

Z nudów przyszykowałam kosz słodkości dla Pań położnych, żeby mąż nie musiał myśleć o takich rzeczach. Nie wiem czy w dużych miastach jest taki zwyczaj, że przy wypisie obdarowuje się personel takimi słodkościami ?


Jeszcze zostaje nam zrobienie kilka zdjęć z brzuszkiem. Nie wiem jakim cudem ale od Wigilii nie mamy żadnego nowego :/ A plany były ambitne - co tydzień jedno zdjęcie.


Udostępnij ten post

43 komentarze :

  1. kochana życzę ci dużo siły w tych ostatnich dniach oby dziś był ten ostatni i mały szybko i sprawnie wyszedł ;) Dużo macie ubranek 56 ;)
    buziaki !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*
      Ubranek mamy bardzo dużo i wiem, że mały połowy nie nałoży. Dużo ciuchów nawet nie prasowałam bo kto słyszał o 34 kaftanikach w rozmiarach 56 -62 dla jednego dziecka :/
      Osobiście poza 2 bodziakami z lumpeksów nie kupiłam chyba żadnego ubranka poniżej rozmiaru 3 - 6 m-cy. Wszystkie dostaliśmy.

      Usuń
    2. kaftaniki to zło nie używałam wcale

      Usuń
  2. dużo zdrówka Wam życzę !!! :* oby się udało wszystko bez komplikacji .... ściskamyy mocno !!!

    OdpowiedzUsuń
  3. tylko 7,5 kg przytyłaś? wow! mam nadzieję, że mi też to się uda :) teraz jest 7. miesiąc i 4,5 kg na plusie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jakim cudem bo jadam 8 posiłków dziennie, podjadam słodycze, a tendencje do tycia w mojej rodzinie to norma.
      Chciałabym więcej przytyć bo niestety...mała waga, mały brzuch,mało skóry i silny ból skóry przy ruchach dziecka, nie mówiąc o wyglądzie tej części ciała :)

      Usuń
  4. Powodzenia życzę.:) Mój synek urodził się dwa dni po wyznaczonym terminie więc też musieliśmy dłużej czekać niz to było powiedziane:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia! Mam nadzieję, że synek nie będzie Wam kazał długo czekać na siebie :)

    Moja urodziła się tydzień po terminie, miałam już skierowanie na oddział na wywołanie, a tu niespodzianka i na szczęście sama się zdecydowała wyjść ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baardzo bym chciała, aby i u nas wyszło to naturalnie, bez konieczności wywoływania.
      Człowiek zaskoczony nie ma czasu na rozmyślanie i dopowiadanie sobie, no i najważniejsze wiadomo, że i dziecko jest gotowe na ten moment.

      Usuń
  6. Wow, dużo tych ubranek! Miło popatrzeć jak wszystko tak idealnie czeka przygotowane... Nawet mnie to trochę wzrusza :) Też mam taki zamiar :) Powodzenia! Wszystko będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak jest się na zwolnieniu to z nudów człowiek wszystko szykuje, 3 razy przekłada, segreguje :D

      Usuń
  7. Życzę powodzenia! Spokojnego i szybkiego PLUM :) Oraz dużo pogody ducha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PLUM - zbyt piękne by realne ale może, może :) Daję sobie 5-6h później pokarzę swoje oblicze :D

      Usuń
  8. Widzę, że wszystko gotowe i tylko czeka na Synka :) Faktycznie podziwiać Twój optymizm, oby trzymał się Ciebie jak najdłużej.
    7,5 kg tak mało.. jak dobrze to przeczytać.

    Powodzenia, http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No to droga mamo szykuj się bo pewnie w ciągu 3 dni urodzisz :)
    tak czuję :)
    odpoczywaj i leż póki możesz :))
    pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłoby idealnie, akurat w weekend, gdy maż w domu :) Oby twoje przeczucia się spełniły :D

      Usuń
  10. Trzymam zatem kciuki, aby wszystko poszło w miarę sprawnie i szybko.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale ekscytujaco! Bede trzymac kciuki i myslec o Was:) a terminem sie nie przejmuj - natura zrobi swoje i Malutki bedzie z Wami o perfekcyjnym czasie:) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  12. wszystko przygotowane na synusia, także powodzenia kochana!
    wkrótce dołączysz do gron mamusiek:)

    OdpowiedzUsuń
  13. No to czekamy;)
    Nie daj się położyć do szpitala wcześniej, niż to będzie konieczne. Jeśli tylko możesz, to odpoczywaj w domu. Ja dwa dni przed porodem spędziłam w szpitalu i jak już było po wszystkim, to byłam zmęczona i niewyspana.

    OdpowiedzUsuń
  14. sporo tych ubranek 56 :)
    powodzenia na KTG! i żebyś szybko miała poród za sobą :)

    OdpowiedzUsuń
  15. o widzę że trafiłam tu w dniu " naszego planowanego porodu" i tak samo się nic nie dzieje ... pociesze Cię że moja twarz wygląda tak samo - jeszcze mi usta spuchły jakbym sobie powiększała i pełno syfów mi wylazło ;/
    pozdrawiam i trzymam kciukaski za szybki i w miarę bezbolesny poród :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się bałam, że tylko ja tak wyglądam :) U mnie usta ok ale policzki rozmiar XXL :D Jakbym jedzenie na zimę tam chowała :)

      Usuń
  16. Trzymam kciuki bezalkoholowy pijaczku ;))

    OdpowiedzUsuń
  17. jejku tych ubranek jest masa!:) trzymam kciuki za was:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Odpowiedzi
    1. Hehe z przebojami :) Czekaliśmy pół godziny, wpadła kobieta rodząca, nas szybko podłączyli ale na odpier.... bo nikt nie miał dla nas czasu - podobno tyle działo się na oddziale :/ KTG pokazywało skurcze dochodzące do 90% jednak były bardzo krótkie i raczej spowodowane ruchem maleństwa -sama tak wnioskuję bo nic nie czułam. Maleństwo ok ale do tych szybszych nie należy - jeszcze chce posiedzieć w brzuszku :). Pani nie wytłumaczyła tych łamańców tylko kazała przyjechać w sobotę na 13:00 :/

      Usuń
    2. Zapytałam czy przed porodem zrobią mi USG bo ostatnio miałam ponad miesiąc temu, a chciałabym znać takie szczegóły jak waga, czy może mam sama zrobić prywatnie. Pani stwierdziła: zobaczymy, jak będzie trzeba to zrobimy, jak nie to nie będziemy robić :D hmmm może w sobotę będzie ktoś milszy i dowiem się szczegółów :)

      Usuń
  19. Eh, pamiętam u nas to podekscytowanie tuż przed i pełną gotowość... Tyle, że Lila nie kazała na siebie długo czekać :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  20. Czyli tak wygląda "godzina zero" :D
    Trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie... To już lada dzień!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, obyło się bez szaleństw i fajerwerków :D

      Usuń
  21. Kochana no to trzymam kciuki za was :) Ja zaczynam pomalutku pakować się, ale do Niemiec. Miejmy nadzieje, że Twój plan się powiedzie i już w weekend bd z wami maleństwo :)

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :)
      A tobie miłej podróży życzymy :D

      Usuń
  22. Szybkiego porodu życzę!Trzymajcie się :)

    OdpowiedzUsuń
  23. zazdroszcze wagi :) u nas także ciszaaa nic sie nie zapowiada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co zazdrościć bo ja przed ciążą do lasek się nie zaliczałam :)
      Po porodzie mam nadzieję, że uda mi się wyglądać jak człowiek :D

      Usuń
  24. Trzymamy kciuki! I czekamy razem z Wami :)
    ubranek macie masę! Ale błyskawicznie będziecie wymieniać garderobę, Małe Szczęścia w oka mgnieniu stają cię Duże ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem właśnie, najwyżej pralka nie będzie za często chodziła: raz z ubrankami 56, drugi raz już ze wszystkim 62 :D

      Usuń
  25. Trzymam kciuki aby wszystko gładko poszło i obyście mieli pozytywne wspomnienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Oby nie przeciągała się ta ciąża zbyt długo;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Az czuję stresa jak to czytam! W zasadzie to bardziej ekscytację niz stresa! Co do słodkości: gdy ja rodziłam, pomimo, że położne, lekarze i cały oddział był jak w super ekskluzywnej klinice, tylko ja dałam słodkości. szkoda, bo poświecenie, ciepło i profesjonalizm tych ludzi był niespotykany i uważam że zasługują na kilka kilo słodyczy od każdej świeżej mamy. P/S.rodziłam w szpitalu w Raciborzu - do konca zycia im bedę darmową reklamę robić!

    OdpowiedzUsuń

the moments of life © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka