Dzisiejsze KTG

My to mamy szczęście.
Po raz drugi nasze badanie KTG zostało przesunięte z powodu przyjazdu kobiety rodzącej :D
Dziś dokładnie o godzinkę.
Pociesza mnie ten fakt bo kobiety te nie krzyczały, nie płakały i nie pokazywały żadnych oznak, że tak bardzo boli :D

Ale wracając do badania.
Nasze dziecko spało grzecznie, ruszyło się raptem 3 razy.
Po nocnych wojażach totalna cisza:  zero pobolewania w podbrzuszu i skurczy.
Pani lekarz stwierdziła, że ona jednak widzi małe skurcze nie będące wynikiem ruchów dziecka a naturalnym napisaniem się macicy - teraz to i ja widzę ale żeby czuć ? :/
Własność: Blog Mama i jej świat
Dodatkowo zostałam zbadana: rozwarcie na 1 cm. 
Szkoda, że to nie daje odpowiedzi na pytanie: czy coś się szykuje czy może przyjdzie nam jeszcze długo czekać na syna?
Standardowa instrukcja: jakby coś się działo szybki przyjazd do szpitala, jak nie to kolejne KTG w poniedziałek na 17:00.

Chcieliśmy jechać do rodziców na całą niedzielę. Jednak mina Pani w szpitalu dała do zrozumienia, żeby nie jechać tych 50 km, ale czemu ?......
Czy ona coś przeczuwała - nie to co ja? :D

Jak widzicie te wyniki?

Udostępnij ten post

38 komentarzy :

  1. Chyba ta Pani Ci zasugerowała, że to już tuż tuż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba na pewno :) A na jutro mam zaplanowane pieczenie ptysi. Myślałam, że jutrzejsza rozpusta będzie tą ostatnią na kilka następnych miesięcy :D Może się uda :)

      Usuń
    2. No to może jeszcze się uda ;) szykuj rozpuste i wyluzuj się, bo to już chyba niedlugo ;)

      Usuń
    3. To szykuj rozpuste i wyluzuj się ;) bo to już chyba niedlugo

      Usuń
  2. to wkrótce pojawi się maluszek na tym świecie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matka bezuczuciowa i nic nie czuje, ale jak już lekarz zaczyna tak mówić to może coś w tym jest :)

      Usuń
  3. Czyli to już niedługo ;) w takim razie powodzenia, aby poród był szybki i jak najmniej bolesny ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzę jak najszybszego i szczęśliwego rozwiązania!

    U mnie ciążowo - życiowo problemowo.
    Zapraszam na nowy wpis na http://stormofhormones.blogspot.com/
    Zapraszam również na fanpage'a mojego bloga https://www.facebook.com/stormofhormones?ref=settings
    Serdecznie pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. No to co znowu szybkiego i jak najmniej bolesnego Plum :)
    No i No stress :) Po za tym ta jazda mogła by Wam przyspieszyć co nie co ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet jakby mnie złapało u rodziców to akcja tak szybko by się nie rozwinęła. Zdążyłabym dojechać do szpitala.
      Jednak ze względu na pogodę odpuszczamy :)

      Usuń
  6. kochana jeśli masz już rozwarcie to super, ja się z rozwarciem na opuszek męczyłam dwa dni a skurcze miałam co minute takze trzymam kciuki za was!

    OdpowiedzUsuń
  7. Można się spodziewać, że akcja rozpocznie się w każdej chwili. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja z rozwarciem takim chodziłam tydzień i trzeba było wywoływać poród ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam, że kobiety z 2 cm chodziły po 2 miesiące dlatego kwestia rozwarcia nie jest przeze mnie brana pod uwagę :D
      Chyba, że w poniedziałek będzie już większe :)

      Usuń
    2. Jak byłam w ciąży i zaczęłam przedwcześnie rodzić to miałam rozwarcie na 3 , poród opanowano i urodziłam w marcu ale chodziłam z tym rozwarciem raz na 3 raz na 2 przez 2,5 miesiąca.
      Łatwego i szybkiego rozwiązania życzę :)
      Pozdrawiamy :)

      Usuń
  9. No to trzeba byc zwartym I gotowym na porodowa akcje ;) ja tez zycze szybkiego I szczesliwego rozwiazania .

    OdpowiedzUsuń
  10. trzymam kciuki za łatwy poród ;) i zdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak lekarz mówi nie jechać, to ja bym się posłuchała - tak na wszelki wypadek :) Teraz Matak czekaj zwarta i gotowa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Co by nie było: trzymamy kciuki!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja natomiast czułam, że to na pewno "dziś lub jutro" i z tą myślą przechodziłam 3 tygodnie :) Życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby moja kobieca intuicja zadziałała to urodziłabym między 6-10 styczniem :D
      Teraz natomiast nic nie czuję :/

      Usuń
  14. O rety, ale fajnie! ;)
    Walizki w ręce! Czekamy z niecierpliwością na dalszy rozwój wydarzeń! ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Niby nic a jednak coś... :) trzymam kciuki i raczej nie jedźcie, chyba że chcesz urodzić w jakimś szpitalu po drodze :P

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siedzimy w domu, taka pogoda, że pewnie drogi zaśnieżone wiec nie ma co ryzykować.
      Kuchnia dziś moim królestwem :D

      Usuń
  16. kurcze... ja bym chyba wolała urodzić parę dni przed terminem, bo takie czekanie by mnie chyba wykończyło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Przed terminem to jedno wielkie zaskoczenie i nie masz czasu na stres a po terminie.... skurcz i myśl "Czy to już?" :D

      Usuń
  17. Czekamy :)
    Pamiętam, że i mu czasami wykres pokazywał skurcze, a ja kompletnie nic nie czułam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czekamy czekamy::)
    i nie martw się jeszcze skurcze poczujesz :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Powodzenia :) Ach, pierwszy raz mamą, tyle wrażeń!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mialam tak samo 3 dni po terminie rozwarcie na 1 cm i dalej nic....:)
    Piatego dnia dostalam oksytocynę :) i poszło po 17 h urodziłam synka :))
    To byl poród! Cały szpital mnie słyszal hehhehe :))

    http://wymarzona-rodzinka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. oho !! Czuję, że już po i synek jest przy Tobie :) !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak :) No kochana możemy gratulować? :)

      Usuń
  22. coś Cię długo nie ma :>
    czyżby, czyżby się stało? ;)))

    OdpowiedzUsuń

the moments of life © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka