3 TYGODNIE MACIERZYŃSTWA

Cześć kochani.
Nawet nie wiecie jak bardzo tęskniłam za Wami.
Niestety czasu coraz mniej a zaległości coraz więcej.
Nie obiecuję a wręcz zapowiadam, że nie uda mi się ich nadrobić jednak jestem z Wami i w miarę możliwości będę śledziła Wasze dalsze losy :D

Nasz pierworodny wczoraj skończył 3 tygodnie i z dnia na dzień zaskakuje nas coraz bardziej. Tyle cudów już przerabialiśmy, że książkę by o tym napisał, więc tylko w skrócie:

- drugi dzień w domu: mały dostał wysypki i czerwonych placów na całym ciele. W szpitalu wkręcali nam, że to potówki. Kupiliśmy zalecane kosmetyki w celu walki z nimi i co?
Okazało się, że to nie potówki a rumień z pokrzywką. 3 dni kąpania w mące ziemniaczanej i zeszło. Matka w panice poprała wszystkie ciuszki w innym proszku bo może to uczulenie. Później jak głupia stałam i pół dnia prasowałam je na nowo :) Preparaty zapisane w szpitalu pochłonęły spore fundusze a pokazały się bezużyteczne :/

- dzidziuś zaczął mieć objawy kolek już w 2 tygodniu. Profilaktycznie podajemy krople Sap Simplex. Nie do końca wiem czy to na pewno trafna diagnoza jednak pediatra twierdzi, że w takich ilościach krople na pewno nie zaszkodzą dziecku;

- od dwóch dni mały zaczął się prężyć i wyginać w tył mahając rączkami i nóżkami. Nie wiem czy to naturalne z powodu braku kontroli nad tymi częściami ciała. Na owijanie w kocyk lub becik nie ma szans. Jeszcze poobserwuję i podpytam lekarza;

Taakie wielkie pydy mam :D
- najlepszy przyjaciel = mamy cyc, nic więcej nie pomaga na ciągły płacz i marudzenie synka, chociaż mam wrażenie, że i to coraz mniej skutkuje.  Wcześniej Kacperek przy nim zasypiał a teraz zje i sysoli jak smoczka. Ojciec jak głupi z jęzorem na wierzchu latał po sklepach w celu nabycia smoczków o rożnym kształcie a syn wypiął się na wszystkie z nich :/ Pomimo silnego odruchu ssania nie ma możliwości, aby którykolwiek z nich go zainteresował, a byłaby to taka pomoc !!! Nawet gdy mały zaśnie leżę przy nim i tylko oglądam jak macha żuchwą jakby miał cyca w buzi - skubaniec potrafi tak pół godziny sysolić;

- jeden duży plus za początkowa chęć przesypiania nocek przez małego....od dwóch dni i to się pogorszyło. Pobudka co 2h a od 4:00 całkowite rozbudzenie

- synek bardzo walczy ze snem. Usypianie czasem trwa godzinkę, gdy już niby śpi matka zrobi krok i co....jeden wielki płacz. Nie ma przebudzenia się i lekkiego zakomunikowania tego faktu. Od razu przeraźliwy płacz ;

- zmieniliśmy pampersy z Dady na Pampers i mały dostał wysypki w miejscu, gdzie ciało ma styczność z pampersem, a matka zakupiła dużą ekonomiczną paczkę :D 

- co mnie bardzo zdziwiło: będąc na spacerze mały dostał ataku histerii i płaczu, a że mamy zimę matka cyca miała schowanego pod kurtką. Nie udało się oszukać smoczkiem, mały aż się krztusił z tego wszystkiego - dobrze, że tata był w domu i przyjechał po nas. Za tydzień mamy badanie bioderek - jak ja się tego boję. Mój syn jest nieobliczalny :)

- Pydy naszego synka są tak duże, że nawet pediatra zwrócił na to uwagę :) Więc śpioszki 56 od razu wylądowały w kartonie bo stópki nie mieściły się. Na szczęście mamy spory zapas 62 :)

I weź tu matko bądź mądra. Trafił się nam taki gagatek jakich mało. Może niedługo chłopak się ogarnie i da matce zjeść w spokoju śniadanie, zrobić włosy bądź pomalować paznokcie. Na razie wyglądam jak strach na wróble, chodzę w leginsach i bluzkach w których łatwo karmić.
Jak kobieta z Afryki - wiecznie z cyckami na wierzchu.

Teraz już wiem, że nigdy a to przenigdy nawet w myslach nie mam prawa skrytykować wychowania dziecka przez inną matkę. Czasem jest taka bezradność, ze człowiek w akcie desperacji zrobi wszystko.
Bardzo chciałam, aby nasze dziecko spało w łóżeczku. Walczyłam wręcz o to. Po wizycie u pediatry zmiękłam i pozwalam synkowi spać z nami. Dostałam op....., że dziecko nasze jest taki typem, że potrzebuje mojej obecności, że powinnam tulić, masować i pozwalać mu cały dzień wisieć na cycku a na pewno to zaprocentuje i synek po miesiącu się ogarnie. Tak też robię jednak boję się żeby nie przerodziło to się w przyzwyczajenie i że za pół roku będę nadal siedział tylko w domu z cycem na wierzchu.

Zastanawiam się nad kupnem chusty do noszenia. Może synek byłby spokojniejszy. Mamy nosidełko jednak jest jeszcze za wcześnie dla niego na tego typu sprzęty.
 

Udostępnij ten post

28 komentarzy :

  1. Hej z tego co czytam - trafiły nam sie podobne egzemplarze. Mój synek skończył własnie 4 tygodnie i też ma już objawy kolki z tym, że nam pediatra zalecił Espumisan, który moim zdaniem średnio pomaga. Podobnie jak Twoje dziecko, mój synek też jest uzależniony od cyca. Więc też się czuje jak kobieta z Afryki : )Poza tym uwielbia byc blisko mnie, spać ze mną i nie lubi leżeć w łóżeczku. A jeśli chodzi o prężenie i intensywne machanie rękami to też tak ma - więc wychodzi na to, że to normalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pocieszyłaś mnie z tym prężeniem i uchylaniem w tył. My braliśmy Espumisan w 2 tygodniu 2x5 kropelek. Nie wiem czy zadziałał bo szybko przeszliśmy na Sab.

      Usuń
  2. U nas też były wielkie stopy, kolki, piersi na wierzchu i kategoryczna odmowa przyjęcia jakiegokolwiek smoczka.
    Stopy nadal są za duże w stosunku do wzrostu, kolki okazały się wynikiem alergii (oby u Was tak nie było), a niechęć do smoczka do dziś błogosławię, bo między innymi dzięki temu udało się rozhulać i ustabilizować laktację.

    Co do chusty - ja planowałam chustować Andrzejka, ale nic z tego nie wyszło - dostaliśmy zakaz z powodu zaburzeń napięcia. Kiedy mogliśmy, Jędruś już raczkował i chustę olał z góry na dół. Drugiego synka też zamierzam nosić w chuście, ale dopiero, kiedy dowiem się, że biodra są ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas wizyta w sprawie bioderek za tydzień. Boję się jak cholercia - nie samej wizyty ale zachowania swojego syna bo niestety nie jesteśmy umówieni na konkretną godzinę. Idziesz i czekasz w kolejce :/

      Usuń
  3. Bardzo fajnie napisany post. Nie owijanie w bawelne bo nie wszystko jest tak piekne jak sie wydaje, ale maly usmiech chociaz narazie nie kontrolowany moze spowodowac ze mama zapomni o wszystkim.

    Nie zazdroszcze kolek my kilka tygodni meczylismy sie z kolkami! Teraz od 2tygodni jest lepiej ale masaz brzuszka profilaktycznie robimy, kropelki + cieple oklady i odpukac jest lepiej. A jak u was wygladaja kolki?od ktorej do ktorej godziny?
    Co do spanie w lozeczku dostalam tips od poloznej poloz malego w dzien do lozeczka i obok twoja jakas noszona bluzke bedzie czul twoj zapach wiec moze na chwilke pospi,i da mamie zjesc sniadanie.

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście sama nie wiem czy to kolki. Mały pręży się po każdym jedzeniu co powoduje, że nie może zasnąć, wtedy się rozzłaszcza i płacze, a jak już zaśnie to budzi się po 15 min i jest tak zmęczony, że o kolejnym śnie można zapomnieć.
      Z tego co wiem to przy kolkach dziecko jakby krzyczało, u nas jest płacz i marudzenie -może to gazy, może on tak lubi, aby koło niego troszeczkę polatać :D

      Usuń
  4. Widzę, że doskonale sobie radzicie :) Jeśli chodzi o to prężenie się i wymachiwanie rączkami i nóżkami, to pewnie jest tzw. odruch Moro. Podobno właśnie otulanie pomaga, ale jeśli u Was nie wchodzi w grę, to warto zapytać lekarza lub położną :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chustę polecam! mój z tych rączkowych, a że waży już przeszło 8 kg to bez chusty ani rusz;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chusta jest dobrym rozwiązaniem bo idąc do sklepu nie muszę znosić wózka, co jest dla mnie dużym wyzwaniem

      Usuń
  6. U mnie Pati maiła kolki codziennie, koszmar. Początki bywają trudne, ale dacie sobie radę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Po pierwsze - my swoje,a zycie swoje. Spi z dzieckiem. Nie rozumiem nagonki, nie rozumiem wiecznego potepiania Matki,ze spi z dzieckiem, szczegolnie takim malenkim, noworodkiem! cieszcie sie bliskoscia, zapachem. Kobieto, Ty teraz musisz nabrac duzo sil,bo i noce wygladaja jak dnie,a tu czytam o kolkach. Jesli On bedzie spokojniej spal przy Tobie to Boze 100 % jeszcze go oduczysz spania od siebie. Sa rozne dzieci. Moj Starszak spal od 3 miesiaca zycia u siebie i spi tam do teraz. Kocha swoje lozeczko i swoja podusie. Mlodszy kocha Mame i praktycznie kazdego ranka (lub czasami o 3-4 w nocy) laduje u mnie. Nie stresuj sie tym. Wszystko jakos sie ulozy. Zobaczysz! Mlodszy dostawal infekcje od Pampersow,wiec my uzywamy z Aldiego. Starszak za to Pampersy no problem. A jesli chodzi o smoczka to ciezki przypadek,bo niektore dzieci nie chca i juz. Ja bez smoczka zycia sobie z moimi malymi tyranami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie potępiam spania z dzieckiem - to była moja decyzja i nadal ją podtrzymuję. Teraz nie śpię tylko czuwam, ale może jak dziecko podrośnie będę bardziej pewna.

      Usuń
  8. Sporo się u Was działo przez te 3 tygodnie.

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana u nas ciągle coś się dzieje dzięki synkowi :)

      Usuń
  9. Ale czas szybko leci ;)
    My nie dawaliśmy (tzn parę razy) sab simplex, u nas był espumisan codziennie aż do 3mc.

    Podobno Pampers wydał wadliwą serię tych ekonomicznych paczek i dużo dzieci dostało uczuleń. Napisz do nich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wiadomość. Napiszę do nich dziś, może zamienią na inną mniej wadliwą :)

      Usuń
  10. Kochana chusta to świetny pomysł, ja jak Lena wyła to w chuste i spokoj ;) co do spania z wami to nie bardzo sie zgadzam z teoria pediatry. Jak ma problem ze snem to sprobujcie metody harveya karpa u nas byla blogoslawienstwem, pisalam o niej niedawno. A o ciaglego cyca chyba bym walczyla zeby jednak tak nie bylo bo sie przyzwyczai.

    OdpowiedzUsuń
  11. jakbym o sobie i swoim dziecku prawie czytala:)ja tydz wczesniej urodzilam i problemy prawie te same:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ wspaniale to czytać ;D oby to nie imię decydowało o temperamencie bobaska <3 kochani moi <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Imię o temperamencie? Kurde jesteś 3 osobą, która mi wspomina o tym. Dwie poprzednie maja synów Kacprów i mówią, że niedobrzy i żeby nie nazywać tak syna ale klamka zapadła :D

      Usuń
    2. to ja mam jeszcze chwile czasu, żeby to przemyśleć ;D ale z drugiej strony mi mówili że to bardzo mądre i samodzielne chłopaki ;D

      Usuń
  13. Ale Wam fajnie z takim maluszkiem. Jak ten czas szybko leci;)
    Z tym cyckowaniem, to u nas przychodziło falami. Na początku było tak, jak u Was, potem chwila oddechu, potem długo karmiłam go co godzinę. Nie mogłam nigdzie na dłużej wyjść. Potem już myślałam, że powoli zbliża się koniec, a tu nagle ząbkowanie i powrót do maminego cycusia.
    Pozdrawiam serdecznie i buziaczki dla Synka;)

    OdpowiedzUsuń
  14. ladne imie :) oby Kolki szybko ustapily, i oby Maluszek zdrowo sie chowal:) Czekamy tu na Ciebie :) Ale teraz macie czas glownie dla siebie i to zrozumiale :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zazdroszczę, choć początki nie są łatwe. P.S. Co do sysolenia: Bubal robił to ponad rok przez sen!

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana, wszedzie na blogach czytam jakie to dziewczyny maja idealne dzieci, nie placza, same zasypiaja, usmeichaja sie tylko itp a moje takie nie jest i sie tylko doluje. Super ze znalazlam tego bloga. Moj maly tez daje w kosc mam nadzieje ze niedlugo z tego wyrosnie :) Najpierw byla teoria ze to kolka, potem ze glodny, teraz ze przejedzony a on moze po prostu tak ma :P Pozdrawiam i rozumiem Cie doskonale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczucie beznadziejności towarzyszy mi co dzień , więc jest nas dwie, które odważnie o tym mówią :D
      W tygodniu wrzucę posta o masażu wyciszającym dla niemowlaka - dziś byliśmy bo Pani rehabilitantka stwierdziła, ze Kacper tego potrzebuje :D O dziwo nawet nie kwiknął tylko grzecznie leżał - ale tu bym optymistycznie za bardzo nie podchodziła bo to co dziś jest fajne od jutra może wywołać lament :D

      Usuń
    2. hej, to znowu ja, nie musisz publikowac tego komentarza. Chce Ci tylko napisac ze kiedy moj synek skonczyl 12 tygodni to z dnia na dzien zmienil sie nie do poznania. Przestal plakac. Duzo sie smieje. Przesypia cala noc. Jest bardzo towarzyski. Duzo gada w swoim jezyku. I naprawde zero placzu. A jesli juz cos pokwekuje to wiem ze jest glodny a jesli przed chwila jadl to pewnie ma mokro albo chce spac. 100 dni placzu minelo. Teraz zaczely sie cudowne chwile. Zaczynam cieszyc sie macierzynstwem a synek jest moim najwiekszym szczesciem. A jeszcze 2 tyg temu myslalam ze nie nadaje sie na matke i nigdy wiecej dzieci. Czuje sie jakbym wrocila z wojny ale powoli dochodze do siebie. Pozdrawiam Ciebie i Kacperka

      Usuń
  17. A co do usg bioderek mialam tak samo. W kolejce wszystkie dzieci grzecznie spia a tylko nasz maly sie drze i budzi reszte. Ale sie wstydzilam ze co to za matka co dziecka nie umie uspokoic :(

    OdpowiedzUsuń

the moments of life © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka