Kacperek i Masaż Shantala

W poniedziałek mama i Kacperek wzięli udział w lekcji instruktażowej masażu Shantala, który ma za zadanie m.in. wyciszyć dziecko, uregulować sen, poprawić trawienie, podnieść  świadomość ciała poprzez pokazanie mu, że nóżki, rączki, brzuszek to cały on.

Trafiliśmy tam dzięki naszej Pani rehabilitantce, która wystraszona przeraźliwym płaczem naszego synka zaczęła zastanawiać się czy jakimś cudem swoim działaniem nie zrobiła mu krzywdy. Dopiero moje zapewnienie, że synek tak ma, gdy coś nie jest po jego myśli – czytaj: kładziemy go na brzuszku, pozwoliło jej na powrót do dalszych ćwiczeń. W konsekwencji tego zdarzenia zaproponowała zajęcia u swojej koleżanki, która specjalizuje się w tego typu masażach. W czasie masażu Kacperek grzecznie leżał, uśmiechał się i umożliwił mamie dokonanie swobodnego masowanie jego malutkiego ciałka.

Poniżej kilka bardzo ważnych zasad, których należy przestrzegać przy masowaniu dziecka:

  1. Jeżeli dziecko płacze, pręży się i daje znak, że mu się nie podoba – przestajemy masować. Nic na siłę, masaż ma sprawiać przyjemność i wyciszać; 
  2. Podczas masowania, przechodząc w kolejne jego fazy, zmieniając masowane części ciała bardzo ważne jest, aby zawsze jedna ręka była na ciele dziecka, aby kontakt cielesny nigdy nie został przerwany; 
  3. Masuj dziecko spokojnymi i powolnymi ruchami; 
  4. Nie masuj dziecka gdy: ma temperaturę, gdy występują u niego zmiany skórne, gdy ma astmę, choroby kardiologiczne.
Masaż klatki piersiowej

  • Ruchy półkoliste, na przemian rękoma, od środka na boki, do lini końca żeber, nie wchodzimy na brzuch



  • Prosty ruch całą dłonią po skosie tułowia – od prawego biodra po lewe ramie, od lewego biodra po prawe ramie, na przemian rękoma


Masaż kończyn górnych


  • "Dojenie krówki" aż po paluszki. Najpierw jedną ręką później drugą. Ostatni ruch najwolniejszy


  • Wyciskanie - okrężny ruch naszych dłoni wokół rączki dziecka od ramienia po same paluszki

  • Masujemy dłonie dziecka poziomo ułożonym kciukami. W momencie jak dziecko zaciśnie piąstki to masaż kontynuujemy dopiero, gdy samo je otworzy


  • Masujemy dłonie dziecka całą swoją dłonią. W momencie, gdy dziecko zaciśnie piąstki swoją dłonią masujemy zaciśnięte piąstki



  • Domykanie ciepłą. Obiema dłońmi otulamy dłoń dziecka. Trzymamy kilka sekund



Masaż kończyn dolnych
  • Dojenie krówki. Na przemian obiema dłońmi aż po palce stópki dziecka- hmmm zdjęcia brak, maluszek za bardzo wierzgał :D Zobacz zdjęcie z masażu rączki

  • Wyciskanie - okrężny ruch dwiema dłońmi od uda dziecka po same paluszki
  • Masujemy stopy od pięt po paluszki poziomo ułożonymi kciukami.

  • Masujemy stopy od pięt po paluszki całą swoją dłonią. 

  • Domykanie ciepłą. Obiema dłońmi. Trzymamy kilka sekund

Masaż plecków
  • Całą dłonią ruch wzdłuż ciała dziecka - od plecków po stopy

To tylko nieznaczna część masażu. My poznaliśmy te powyżej przedstawione a z reszty będziemy się doszkalać w domu :D Na chwilę obecną – a mamy raptem dwa dni :D – Kacperek nie protestuje. Staram się wybierać jak najbardziej odpowiedni moment, gdy synek jest wyspany a na jego twarzy pojawia się uśmiech.
Preferowana pora to wieczór tuż po kąpieli. U nas na chwilę obecną odpada – Kacperek kocha kąpiele i zawsze głośnym płaczem protestuje, gdy rodzice wyjmują go z wanienki.
Masaż powinien trwać ok. 25 min.

A jak wygląda Kacperek po masażu ? 


Pozdrawiamy :D

Udostępnij ten post

22 komentarze :

  1. Ostatnie zdjęcie - i wszystko jasne :-)!!!! Ps. Jaki on do Taty swojego podobny!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na dzień, aż ktoś powie, że coś, chociaż malutkiego odziedziczył po mamie. Na razie wszyscy tylko wykapanego tatusia widzą :D

      Usuń
    2. Poczekaj- to się jeszcze może z tysiąc razy zmienić :) U nas tak było z Elizą- jako maluszek podobna była do Marcina, potem do mojej Mamy, a teraz podobno do mnie- choć ja tego nie widzę :)
      A Kacperek, bez względu na to, do kogo jest podobny- jest po prostu słodkim brzdącem. No i widać, że Mu się podoba!

      Usuń
  2. Chwilkę zaniedbalam Waszego bloga (i nie tylko, dwa etaty skutecznie mi utrudniają) a tu nie dość, że zmiana nazwy to jeszcze kawaler taaaaki duży. No kiedy on tak urósł? AZ tak dlugo mnie przecież nie było. Śliczny chłopak no i widać, że masaż mu się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj my też mamy spore zaległości w blogowaniu - obowiązków coraz więcej a doba cały czas ma tylko 24 h :D

      Usuń
  3. Przynajmniej tatus moze spac spokojnie,gorzej gdyby bylo na odwrot,i slyszalby od wszystkich ze nie podobny w ogole do niego :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację - syna się nie wyprze, nie ma szans :D

      Usuń
  4. Świetny post i widać, że Malutkiemu się podoba :) :) Bloga zapisuję w ulubionych :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale super. Szkoda, ze znalazlam czegos takiego jak JJ byl maly. Teraz sam balsamuje sobie cialko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja z innej beczki :)przeczytalam ze twoj syn ma bakterie w moczu a po czym to poznac?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas maluszek był bardzo płaczliwy i mało spał. Cały dzień marudzenia. Często dzieci również nie chcą jeść i słabo przybierają na wadze. U nas akurat był głodomor więc badanie posiewu moczu zrobiliśmy już w akcie desperacji. No i wyszła bakteria. Od wtorku nie przyjmuje antybiotyku i jest gorzej niż wcześniej. Czekamy na wyniku kolejnego posiewu - coś mam przeczucie, że antybiotyk nie zadziałał :/.

      Usuń
  7. Też masujemy naszego synka, masaż jest bardzo podobny, ale to chyba nie ten sam. W kazdym razie oglądaliśmy instruktażowy filmik "Dotyk miłości".
    W każdym razie synek go uwielbia i zawsze robi to mąż (ja tylko wtedy gdy mąż wyjeżdża). Kąpiel i masaż to taka ich chwila:) Początki były troszkę trudniejsze, ale potem było cudnie. Mielismy wrażenie, że synek nie mogł się doczekać masażu. Teraz, gdy już nie potrafi uleżeć w miejscu masaż stał się znowu kłopotliwy, bo ucieka nam ciągle na brzuszek, albo wcina swoje stopy. Jest za to mnóstwo śmiechu:) Synek jest masowany codziennie po kąpieli.
    Świetnie, że to robicie. Nasi znajomi również masują i zauwazylismy jak nasze dzieciaczki są niesamowicie rozluźnione po tym masażu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak fajnie czytać, że ucieka na brzuszek :D Nasz Kacperek w ciągu sekundy zaczyna płakać gdy go tak kładziemy :D

      Usuń
  8. Mam nadzieję, ze jeszcze będę miała kogo tak masować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fantastycznie opisane (i obfotografowane!) - rety, kiedy Ty dajesz radę to opracować? Szacun!
    A Kacperek ostatnią fotką daje Ci mega rekomendację :D

    ja Zosię masować się staram, ale ona strrasznie szybko głodnieje po kąpieli, i po krótkiej chwili zaczyna okazywać, że czego innego jej trzeba ;) Ale zdecydowanie lubimy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas po kąpieli odpada - mały szybko uaktywnia swoje płuca :D

      Usuń
  10. Świetnie :) mój synio uwielbiał jak masowałam mu stopy :) więc zawsze przy przewijaniu je tarmosiłam i tarmoszę :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malutkie stópki to najcudowniejsza część niemowlęcego ciała

      Usuń
  11. O jaki Kacperek zadowolony ;) widać, że Mu się podobało. A swoją drogą taki masaż jest świetny, sama chciałabym kiedyś się nauczyć.

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana studiuj na YouToube bo już niedługo na pewno będziesz miała kogo :D

      Usuń

the moments of life © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka