NIE dla ciąży, czyli każdy ma prawo wyboru



Życie każdego człowieka można podzielić na kilka etapów, które z kolei dzielą się na etapy nierozerwalnie związane z ludzką egzystencją lub te występujące tylko u niektórych osób. Nasza równowagę zostaje zachowana wtedy, gdy poszczególne etapy przychodzą według pewnej chronologii, indywidualnej dla każdego człowieka. Stałą są tylko: narodziny i śmierć. 

Macierzyństwo jest jednym z wyżej wspomnianych etapów, które zaliczamy do grupy zdarzeń mogących ale nie muszących wystąpić w życiu człowieka. Nie każda kobieta czuje potrzebę bycia matką. Nie każda kobieta jest w stanie wziąć odpowiedzialność za drugą osobę - istotę bezbronną, potrzebującą całodobowej opieki i wielkiego poświęcenia ze strony rodziców. 

Źródło: internet
Jeszcze kilka lat temu wydawało mi się, że kobieta jest stworzona do macierzyństwa, że nienaturalna jest niechęć do posiadania dzieci. Praca w dużej firmie wśród wielu kobiet pokazała, że mój światopogląd lekko odbiega od rzeczywistości. Pracuję z kobietami, które jawnie mówią o niechęci do dzieci i braku potrzeby bycia mamą. Szanuję te osoby za szczerość i jakże dojrzałe podejście do sprawy jednocześnie zaznaczając, że nie ma co się zamykać na ten temat. Może w chwili obecnej znajdują się na innym etapie swojego życia.


Znam mamy, które kategorycznie wzbraniały się przed ciążą. Przyszło rozstanie/rozwód, nowy partner a wraz z nim chęć posiadania dziecka. Znam kobiety bezdzietne, które nie żałują swojej decyzji i są szczęśliwe w związkach bez potomków.

W moim przypadku chęć posiadania dziecka pojawiła się dość wcześnie. Przyczyną nie był mój wiek ale fakt poznania obecnego męża. Wewnętrzne odczucie, że to TA osoba spowodowało, że etap wiecznego imprezowania uległ zakończeniu a przyszedł kolejny – stabilność i rodzina. Pomimo swojej gotowości do macierzyństwa początki bycia mamą mnie przerosły. Hormony nie ułatwiały sprawy. Ilość wylanych łez można było mierzyć wiadrami. Nie żałuję ale cieszę się, że mam to już za sobą. Gdy mój organizm  zaakceptował całe to zawirowanie wszystko idzie ku lepszemu. 

Skoro osoba z instynktem macierzyńskim pierwsze miesiące wspomina jako okres ciężki i bardzo stresujący co czułaby kobieta nie mająca tego instynktu?  

Szanujmy ludzi, którzy budują swój świat bez udziału potomstwa, którzy jednocześnie są z tym faktem bardzo szczęśliwi. Jesteśmy wolnymi jednostkami i mamy prawo do samodzielnego podejmowania decyzji bez zbędnego tłumaczenia się innym. To którą drogą podążamy i dokąd zmierzamy jest tylko i wyłącznie naszą sprawą dopóki nie krzywdzimy innych osób. Przecież kobieta to nie zawsze mama, a mężczyzna to nie to samo co tata.

A jakie jest Wasze zdanie?


Udostępnij ten post

12 komentarzy :

  1. Szanuję, choć czasem nie rozumiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. zgadzam się z Tobą. Mam znajomych, którzy są małżeństwem i postanowili, że nie chcą mieć dzieci i dla mnie ok, to ich wybór, nie zmieniłam o nich zdania ani trochę. Każdy ma właśnie prawo do wyborów, bo to ich życie. Ja akurat planuję być mamą. Kiedy to będzie - nie wiem :) Z moim facetem nie zabezpieczamy się, więc różnie z tym może być :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobrze napisane, ja szanuje takie kobiety ktore nie chca miec dzieci w niektorych przypadkach lepiej ich nie miec, jesli osoba nie czuje sie do tego stworzona, to nie zmuszajmy jej, dalej w swiecie kobiet jest przekonanie jak to nie chcesz miec dzieci?a co na starosc kto sie bedzie toba zajmowa? do mnie takie argumenty nie trafiaja bo nikt nie daje nam jako rodzicom gwarancji ze nasze dziecko sie nami zajmnie,zyjemy w swiecie kariery i pracocholictwa gdzie pieniadz robi pieniadz i nie wiemy czy za te 60lat nasze dzieci nie beda w texasie i bedziemy liczyc na siebie, a dokladnie ja pierwszy miesiac wspominam takze tragicznie a corcia byla wyczekiwana jak na najwieksza wygrane w lottka wiec dla kogos kto nie chce miec dzieci a dostanie taka burze hormonow to moze byc nie do pokonania i dziecko niestety ale bedzie dzieckiem jak kula u nogi....:)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzeba szanować, jasne, każdy buduje swoje życie tak jak chce. Mój instynkt obudził się dopiero ok 4 miesiąca ciąży, ale to głównie dla tego, że zostałam sama po traumatycznych przejściach i wcześniej cięzko mi było się pogodzić z tym stanem. Ale nie każdy musi mieć dzieci. Trzeba to szanować, dopóki osoba która nie chce mieć dzieci, nie usuwa ciąży, za ciążą- bo z braku odpowiedzialności nie zabezpieczała się prawidłowo:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też się zgadzam, choć kiedyś myślałam podobnie jak TY, że każda kobieta jest stworzona do macierzyństwa. Mało tego, że taka kobieta by przeżyła gorzej pierwsze chwile z dzieckiem z braku instynktu to jeszcze później nie wiadomo jakby się to skończyło. Tyle się słyszy teraz o tym jak matki zabijają dzieci... to straszne, ale niestety prawdziwe, często kobietę przerasta macierzyństwo, a jeśli nie chciała Ona dziecka to już kumulacja totalna... Mam w rodzinie przypadek, gdzie Małżeństwo nie chce mieć dzieci. Niestety są przez rodzinę nie zrozumieni. Myślę, że w większości przypadków to starsze pokolenie ma takie podejście, że kobieta to MATKA i musi mieć dzieci, młodsze pokolenie już zmienia nastawienie. Ludzie mogą być szczęśliwi bez dzieci. Realizując się np. zawodowo, podróżując czy spełniając inne swoje pasje...

    OdpowiedzUsuń
  6. szanuję, chociaż przyznam szczerze że mi matce ciężko zrozumieć taki wybór kobiety;
    ale wiadomo każdy ma inną koncepcje na własne życie :)
    buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Właściwie to prawda... każdy ma wolny wybór, choć trudno mi sobie wyobrazić, żeby np. ja nie chciała mieć dzieci. Mam ogromną słabość do nich, być może dlatego, że w dzieciństwie straciłam tuż przed ich narodzinami dwie siostry.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciężko jest rozumieć, jak sie ma inne pragnienia i motywacje. Tak to już jest :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Znałam kilka kobiet, które zawsze mówiły że nie będą miały dzieci. Nigdy za dziećmi nie przepadały i nie kryły się z tym faktem. Wolny wybór, każdy ma do tego prawo. Nie ukrywam, że jako kobieta i matka nie rozumiem takiej postawy, uważam że macierzyństwo to najlepsze co mnie spotkało w życiu! Aczkolwiek szanuję takie decyzje i nikogo nigdy nie przekonywałam i nie będą przekonywała do swoich racji, w końcu każdy jest inny.
    Pozdrawiam :)

    http://mamablogujepl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie miałam instynktu aż do porodu. Całą ciążę nie czułam się mamą, dziecko nie było realne, choć planowane. Wiele matek, które znęcają się nad swoimi dziećmi lub nie dbają o nie ma silny instynkt i nawet gdy opieka społeczna zabierze im dziecko, robią sobie nowe. Na to nie ma reguły. czasem instynkt się budzi późno, aledziała, a czasem jest i totalnie nie działa

    OdpowiedzUsuń
  11. Zwykle nie zostawiam linków do swoich postów na cudzych blogach, ale akurat dwa tygodnie temu pisałam na ten sam temat:
    http://sosnowa11.blogspot.com/2014/05/i-nikomu-nic.html

    OdpowiedzUsuń

the moments of life © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka