NUK Freestyle - nasze testowanie

Dzięki firmie NUK Kacperek otrzymał możliwość testowania najnowszego, uspakajającego smoczka Freestyle. We wcześniejszych postach wspominałam o chęci nauczenia Syna korzystania z tego produkty ze względu na silny odruch ssania.

W nasze ręce trafił odcień ciemno - zielony. Zgodnie z instrukcją smoczek został odpowiednio przygotowany, aby móc trafić do dalszego testowania. Ku mojemu zdziwieniu przy pierwszym podejściu nie zaobserwowałam odruch wymiotnego co miało miejsce przy wcześniejszych smoczkach. Kacper gryzł go i przerzucał językiem z jednej strony na drugą, uśmiechał się myśląc, że to nowa zabawa. Po kilku sekundach miętolenia smoczek był wypluwany. Podejść było wiele i trwały ponad 2 tygodnie. Niestety nie udało się - ani przez chwilę Kacper nie ssał smoczka tak jak należało.
Smoczek dzięki swojemu kształtowi i łatwości chwytania w jeszcze nieskoordynowane rączki podpasywał Małemu i służy jako zabawka.

Uważam, że wina nie leży po stronie producenta a osoby testującej, która nic poza piersią mamy nie akceptuje. Jeszcze przed ciążą zaopatrzyłam się w buteleczkę tej samej firmy, jakiś czas temu ściągnęłam mleko i próbowałam podać Synowi - tu również próba zakończona fiaskiem. Troszkę się obawiam bo niedługo wracam na Uczelnię a Maluszek zostanie bez piersi na kilka dobrych godzin :/

Co do moich spostrzeżeń to są one bardzo pozytywne. Kształt idealnie dopasowany do buzi Małego. Ogromny plus za miękkość tworzywa z jakiego jest wykonany. Kolorystyka na 5. Niestety więcej nie mogę napisać bo nie byłoby to obiektywne. Cudu nie było. Kacper zostaje bez smoczka.
Szkoda, że się nie udało bo Maluszek wygląda uroczo - zobaczcie sami.





Udostępnij ten post

19 komentarzy :

  1. No to nam poszło dużo lepiej testowanie, Zośka na rzecz NUKA porzyciła wręcz natychmiast dotychczasowego pupila jakim był AVENT - powiem szczerze że kopara mi opadła aż do kolan , bo wydawało mi się że młoda nie może żyć bez tych smoczków, a jednak może!pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W szpitalu w którym rodziłam położne twierdziły, że NUK- i są najbardziej przyswajalne przez noworodki i oni mają u siebie kilka w zapasie :) Nam się niestety nie udało

      Usuń
  2. Co do butli, jeśli pojedziesz na uczelnie i ktoś inny poda - pewnie zaakcepruje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na chwilę obecną była podawana przez męża i moją mamę i niestety nic z tego nie wyszło :/

    OdpowiedzUsuń
  4. ze smokiem wygląda ślicznie:D
    my również mamy NUKa (teraz rozmiar2) z serii Classic i sprawdza się świetnie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miło, że firma NUK dała Ci możliwość przetestowania smoczka. Dzięki temu bez zbędnego wydatku mogłaś przekonać się, że smoczek to w Waszym przypadku całkowicie zbędny wydatek. Różne opinie na temat używania smoczków słyszałam - na pewno to dobre uspakajacze :P Ja pamiętam jeszcze jak sama smoka ssałam a było to chyba do 4 roku życia, także z własnego doświadczenia wiem, że trudno dziecko od niego odzwyczaić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Smoczek wygląda ślicznie, miło że mogliście go przetestować :)
    Nie każde dziecko lubi smoczki i je akceptuje, podobnie jak butelkę. Mój Bratanek jak był malutki za nic w świecie nie chciał wziąć butelki do buzi, po prostu nie jadł cały dzień, płakał ale nie zjadł butelki. Bratowa musiała wpadać z pracy i karmić małego ;) ale z czasem, jakoś siłą się nauczył..
    Jak będzie taka potrzeba to i Twój Maluch zje z butelki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już przeżywam - iloma łzami ta nauka będzie poprzedzona :/ Myślałam, że spokojnie sami ogarniemy temat i Kacper zostanie z tatusiem jako dziecko nauczone picia z butelki.

      Usuń
  7. A nie jest ten smoczek za duży rozmiarem? taka duża ta główka smoczka przy buźce Kacperka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to wygląda ale rozmiar mieliśmy odpowiedni 0-6 mcy :)

      Usuń
  8. Moja córka dzięki blogowi "moment z życia" może testować smoczek NUK Freestyle. Otrzymaliśmy kolor czerwony, który doskonale pasuje do naszej zapinki na smoczek:) Córka natychmiast zaakceptowała nowy smoczek (do tej pory miła innej firmy) i właśnie zasnęła z nim :)
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że córce przypasował smoczek. Całusy dla Ciebie i córeczki :)

      Usuń
  9. mieliśmy smoczek tej firmy właśnie i towarzyszył nam kilka pierwszych miesięcy, a potem Ben sam z niego zrezygnował (ok.7mies.) muszę przyznać, że byłam zadowolona :) i cieszę się, że nie musieliśmy potem odzwyczajać, bo stało się to samo przy okazji ząbkowania, może to i dobrze, że będziecie bez, bo wszystko ma swoje plusy i minusy :) przynajmniej trzeba się pocieszać :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Moi obaj chłopcy byli bardzo smoczkowi, można nawet powiedzieć, że za bardzo.... Jednak bez tego "sprzętu" nie wyobrażam sobie życia! U nas króluje Canpol, który bardzo przypadł zarówno (kiedyś) Kubie jak i (obecnie) Krzysiowi do gustu.
    Czasami trudno przewidzieć co dzieciakom "zasmakuje" :)
    Pozdrawiam:)

    http://mamablogujepl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Smoczek fajniutki. Szkoda, ze Synus nie chce... Ja kupilam teraz butelkd nuka 2, bo Mlodszy nadal pije mleko na wieczor. Ciekawe czy przypadnie mu do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Może przyda mu się jako gryzaczek:) Próbuj może z różnymi butelkami, może któraś mu przypadnie do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
  13. A jaki smoczek do butli próbowałaś? U nas sprawdził się tylko taki w kształcie sutko-podobny.

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje dzieci nigdy nie używały smoczków. Nie chciały i już. Niestety Córka używała kciuka :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Bubal tyle czasu na cycu spędzał, że ani smoczka, ani paluszków nie ssał :)

    OdpowiedzUsuń

the moments of life © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka