W obronie blogów -Ludzie dajcie żyć

Ileż to razy czytałam negatywne posty względem innych blogów. A to, że nudne, a to, że niepoprawne stylistycznie, bądź nie oferujące nic ciekawego poza dużą ilością zdjęć. Blogi parentingowe to pisanie głównie o kupie i ząbkowaniu lub wręcz odwrotnie - słodzenie o tym jak cudowne jest moje dziecko. Dzieci blogerów są najmądrzejsze, najładniejsze a matki blogerki to kobiety mające zasobny portfel i chcące pokazać to przy użyciu zawsze modnie ubranych pociech.

Kurcze, ludzie dajcie żyć! Są różne tematyki blogów, różne ich poziomy pod względem jakości i popularności. Od czegoś trzeba zacząć. Umiejętność lekkiego pisania, zachęcającego czytelników do ponownego odwiedzenia strony, człowiek ma od urodzenia lub nabywa z czasem właśnie dzięki pisaniu. Dajmy szansę rozwinąć skrzydła. Co jest złego w tym, że człowiek pisze o swoim śniadaniu? Nic! Jak mnie to nie interesuje to tam nie zaglądam. Nie tracę czasu na dowalenie tej osobie jaki to z niego beznadziejny człowiek, że jego post jest nudny i nie powinien ujrzeć światła dziennego. 

To, że w chwili obecnej treści są nudne nie oznacza, że za kilka lat blog ten nie będzie jednym z bardziej znanych. Im dłużej siedzę w tym wirtualnym świecie tym więcej widzę na czym to polega, jaki styl pisania jest najprzyjemniejszy dla odbiorcy. Nawet to, że odpowiednia czcionka czy też kolor tła może znacznie umilić czytanie prowadzonego bloga. Widzę jakie błędy popełniałam na początku, ile postów było beznadziejnych - o dupie marynie. Ale co z tego! Człowiek uczy się na błędach.

Znam wiele bardzo fajnych blogów, gdzie liczba obserwatorów jest mniejsza niż 100, ale znam też kilka bardzo znanych, które mnie nudzą.  Istnieją taki, które mają tysiące obserwatorów a liczba wyświetleń jakoś nieproporcjonalnie niska.

źródło: Interent




Nie jestem blogerką i nigdy się tak nie czułam. Jestem zwykłą kobietą piszącą zwykłego bloga. Za cel główny nie obrałam szturmem podbicie tego świata. Bloga prowadzę anonimowo - większość z moich prywatnych znajomych, czy osób z rodziny nie ma pojęcia o jego istnieniu. Nie mam potrzeby poszerzania grona osób na FunPage dzięki ujawnieniu swojej osoby. Nigdy ale to nigdy nie poproszę firmy o współpracę. A "obs za obs" uważam na poniżenie siebie jako człowieka. 

Do chwili obecnej nie było mi dane czytać czarnych tekstów na temat swojego bloga co mnie bardzo cieszy. Pragnę jednak stanąć w obronie blogów będących na niższym poziomie w kategorii jakości, czy popularności do którego zaliczam swój. Nie zawsze blog ma być oknem na sławę. Czasem jest miejscem, gdzie człowiek lubi zajrzeć, coś naskrobać, poczytać wypociny innych. Nie zabierajmy ludziom tej przyjemności. Niech każdy robi to co uważa za słuszne i na taki sposób, który sprawia mu przyjemność. Wirtualny świat jest tak wielki, że każdy znajdzie coś dla siebie a i miejsca starczy dla nas wszystkich




Udostępnij ten post

17 komentarzy :

  1. Też tak uważam. Ja nie piszę bloga ani dla sławy, ani dla statystyk - jest to po prostu mój "kawałek podłogi" w wirtualnym świecie. Zresztą prowadzenie bloga o cukrzycy i dziecku na nią chorującym nie jest ani TOP ani trendy ;) Ale cieszę się kiedy napisze do mnie jakaś mama lub tata, którzy przeżywają podobne momenty, mają takie same myśli. Kiedy dają znać, że skorzystali z porady, przepisu, coś dzięki blogowi zmienili w swoim życiu. Cenię sobie wsparcie osób, które potrafią dodać otuchy i podtrzymać na duchu w trudnych chwilach. To jest ważniejsze niż jakiekolwiek statystyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Popieram Twoje zdanie.
      Taki blog jak Twój jest bardzo potrzebny - bo kto lepiej doradzie w kwestii diety dziecka jak nie mama mająca takie dziecko w domu?

      Usuń
  2. ostatnio pod krytykujacym postem napisalam rzecz podobna. To my decydujemy, co czytamy. Jest kilka blogów, do których wieęcej nie zajrzę i tyle! Po co komuś przykrość robić?

    OdpowiedzUsuń
  3. Mądrze kobieto napisałaś :) Popieram Cię w 100%

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo podoba mi się Twój tekst. Nie rozumiem ludzi, którzy zieją jadem i opluwają blogujące matki. Blogosfera jest tak ogromna, że każdy znajdzie miejsce dla siebie. Jak się źle czujesz u kogoś na blogu, jak Cię wkurza autor lub irytują zdjęcia, to po prostu nie wchodź i nie obrażaj, ani u tego kogoś na blogu, ani nigdzie indziej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja pisze dla bloga dla siebie,ale jesli ktos lubi go czytac I komentowac to cieszy mnie to bardzo. Nigdy nie dzielilam ich na lepsze I gorsze. Kazdy ma prawo pisac jak chce I co chce,a to Ty decydujesz czy masz ochote go czytac :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja osobiście odniosłam wrażenie, że czasami o popularności bloga decyduje ... no właśnie nie wiem co. Są blogi gdzie trafiają się perełki, naprawdę dobre, refleksyjne teksty, a są takie, których popularność mnie zdumiewa, np. te które "handlują" dzieckiem do promowania ubrań, piętnaście tysięcy ujęć malucha w markowym ciuchu, którego i tak większość mam z powodów budżetowych nie kupi. Ale co kto lubi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w stu procentach z Panią...

      Usuń
    2. Osobiście mam wrażenie, że ludzie lubią blogi z dużą ilością zdjęć - taka mała szansa na zajrzenie człowiekowi w jego świat.

      Usuń
  7. Też piszę anonimowo, wiedzą o tym z bliskich osób mąż, mama i siostra, poza tym nikt ze znajomych.lubię pisać, piszę po to by wspomnienia się nie ulotniły, a syn będzie mógł to kiedyś poczytać. O współprace nie proszę, bo nie takie było moje załoźenie gdy zaczynałam pisać...chociaż zdarza się, że czasem coś dostaniemy, ale dlatego że ktoś to zaproponował.po prostu piszę, a że ktoś zechce to czytać...cieszę się. P

    OdpowiedzUsuń
  8. Popieram w 100% jeżeli komuś się nie podoba jakiś blog to niech tam nie zagląda i tyle. Po co kogoś obrażać i sprawiać mu przykrość?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba niektórzy mają za dużo czasu wolnego i trwonią go na obrażanie innych zamiast pójść z dzieckiem na spacer :)

      Usuń
  9. Nie piszę anonimowo, a mój blog nie ma kilkunastu tysięcy wyświetleń. Znam swoje słabe strony, a stylistyka wciąż leży. Nie wiem gdzie leży fenomen, w każdym razie piszę z przesłaniem o czymś co wiąże się z moją pracą zawodową położnej- i w tym przypadku to że wklejam zdjęcia swoje, czy dziecka daje mi autentyczność.

    Lubie wartościowe blogi i te zwyczajne- zwyczajnej polskiej mamy. Natomiast nie trawię jeśli, ktoś robi tylko coś pod komercję. Dodaje wpis raz na dwa tygodnie i tylko patrzy jak bije licznik wyświetleń. Nie dba o czytelnika, lub jeśli to pozostanie na przyszłość tylko dla tej osoby- o fajne wspomnienia

    Bardzo dobry tekst napisałaś. Zgadzam się:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakaś dziwna moda z tymi blogami "pod komercję". Ostatnio byłam świadkiem sytuacji, gdy pracownikTigera rozdawał darmowe napoje energetyczne w ramach reklamy produktu i kto leciał po kilka sztuk? Kobiety, średnia wieku 65 lat :) Przecież one tego nie wypiją a jak tak to ze trzy dni będą tańcowały :) codzienność pokazuje, że Polak łasy na darmowe kąski :)

      Usuń

the moments of life © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka