(nie)recenzja "Bez znieczulenia. Jak powstaje człowiek"

Książka "Bez znieczulenia. Jak powstaje człowiek" jest jedną z tych pozycji, które zasługują na szczególną uwagę. Dzięki niej czytelnik poznaje zawód lekarza ginekologa od podszewki. Lekarza, który na co dzień jest świadkiem cudu narodzin, świadkiem traumatycznych decyzji o przerwaniu ciąży, świadkiem walki o życie ciężko chorego jeszcze nienarodzonego dziecka.

Książka ukazuje jak dla wielu kobiet brutalny jest ten świat, kobiet które pragną stać się matkami, a czeka ich szereg traumatycznych przeżyć zakończonych niepowodzeniem. Jak jedna diagnoza może zrujnować całe szczęście, które towarzyszy każdej kobiecie w stanie błogosławionym. 



Celem tego wpisu nie jest typowa recenzja książki, gdyż jest ich w internecie aż nadto. Chciałabym Wam przedstawić ludzi, którzy w moim odczuciu są bohaterami, osobami szanującymi godność innej jednostki, mającymi w sobie ogrom zrozumienia dla drugiego człowieka. Jak pokazują wydarzenia ostatnich tygodni lekarz ginekolog, mimo swoich odmiennych poglądów powinien szanować decyzje każdego pacjenta, powinien pozwolić mu na postąpienie zgodnie z własnymi przekonaniami.


Dr n. med. Marzena Dębska i prof. dr. hab. med. Romuald Dębski ze Szpitala Bielańskiego w Warszawie to małżeństwo, które w całości poświeciło się wykonywanemu zawodowi. Wiele osób pomyśli - sławny Romuald Dębski - okrzyknięty mordercą dzieci. Za co? Za to, że działa zgodnie z prawem, że jest oddanym lekarzem i nigdy nie zatajał prawdy przed swoimi pacjentkami, wreszcie za to, że gdy występowały przesłanki medyczne i ciężarna podjęła decyzję o przerwaniu ciąży dokonywał tego. W książce nigdy nie zostały zdradzone poglądy Profesora a jedynie ukazane wszystkie możliwe opcje, które w danym położeniu mogły mieć miejsce oraz skutki każdej z nich. Profesor jasno podkreśla, że jego pogląd w danej kwestii nie ma tu znaczenia. Jego rolą jest leczenie, przedstawienie wszystkich możliwych ścieżek wyboru i uszanowanie indywidualnych decyzji pacjenta.

Bardzo dotkliwie poruszyła mnie historia ciężarnej pacjentki u której zdiagnozowano nowotwór mózgu. Jej dni były policzone, nie było dla niej ratunku. Profesor każdego dnia prosił ją o walkę, o kolejny dzień życia - nie dla siebie ale dla dziecka. Każdy dodatkowy dzień był na wagę złota, zwiększał szansę na szczęśliwe rozwiązanie.

Ile z nas potrafi być uczestnikiem tak szczerego dialogu? Bez ubarwień, bez kłamstw - tylko szczera, nie zawsze dla nas dogodna prawda. Przykro mi, gdy czytam oszczerstwa pod adresem takiej osoby jak profesor Dębski. Pod adresem lekarza, który słowami i czynami każdego dnia pokazuje co to jest szacunek dla drugiego człowieka i jego decyzji, wolność słowa, akceptacja poglądów innych osób nawet, gdy nie są one zgodne z naszymi.

Drugą bohaterką jest dr n. med. Marzena Dębska. Kobieta, która poświęciła swoje życie, aby móc ratować życie innych. Kobieta, która niemal każdego dnia wykonuje zabiegi ratujące życie nienarodzonych dzieci. Dzięki niej tysiące pacjentek jest szczęśliwymi mamami prawidłowo rozwijających się dzieci. Kobieta, która nigdy się nie poddaje - pomimo znikomej szansy zawsze podejmuje próbę, aby kolejne nienarodzone dziecko doczekało dnia narodzin, aby miało szansę na życie. 

Książka "Bez znieczulenia. Jak powstaje człowiek" wciągnęła mnie bez reszty. Pokazała mi z czym na co dzień borykają się lekarze, jak trudne decyzje muszą podejmować kobiety każdego dnia, jak wielką siłę ma kobieta pragnąć potomstwa, jak w jeden dzień coś pięknego może przerodzić się w najbardziej traumatyczne przeżycie każdej kobiety. Ciąża, narodziny - z jednej strony cud i okres radości, z drugiej strony koszmar zakończony niepowodzeniem. A w tym wszystkim lekarze-bohaterzy walczący do końca.


Udostępnij ten post

2 komentarze :

  1. Zaintrygowałaś mnie tą książką, ale nie wiem czy miałabym odwagę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. też bym chyba nerwowo nie przetrawiła tej książki, ale może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń

the moments of life © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka