37 tygodni za nami

 Nie wiem kiedy to zleciało. Jakbym wczoraj robiła podsumowanie półrocznej przygody z macierzyństwem, a już dziś mamy 8,5 miesiąca. Miało być systematycznie. Nawet powstał wpis podsumowujący pierwsze 7 miesięcy naszego Szkraba, jednak brak czasu na doszlifowanie tekstu spowodował jego przeterminowanie. Więc dziś będzie wpis zbiorczy z ostatnich 2 miesięcy :D




Nasz Mały Mężczyzna rośnie jak na drożdżach. Pomimo, że dla nas - rodziców nadal jest taki malutki jego ciuszki jednoznacznie wskazują na dodatkowe centymetry. Ta mała istota każdego dnia zaskakuje nas nowymi umiejętnościami, a jego gderanie z dnia na dzień nabiera nowego brzmienia.

Pierwsze 7 miesięcy to okres dalszego udoskonalania bicia brawa. Początkowo odbywało się ono przy zaciśniętych piąstkach, jednak już po kilku dniach czynność ta została opanowana do perfekcji. W ciągu tego miesiąca Kacper wypowiedział niezliczoną ilość słowa TATA. Nieważne co miał przed oczami, czy był w dobrym czy złym humorze - wszystko dookoła to było TATA. Czasami dopadały mnie myśli czy może ja za męska nie jestem skoro własny syn widzi we mnie tatę :D 

Kolejny miesiąc, czyli ósmy to czas nieprzespanych nocy, dużej ilości płaczu i rozdrażnienia naszego syna. Pomiędzy tymi czynnościami zostało wplecione zapalenie gardła oraz okropny katar meczący Brzdąca calutki tydzień. Nasze akumulatory zostały prawie całkowicie wyczerpane, gdy nagle jedna cudowna wiadomość naładowała je na maxa. Tak, Tak - mamy pierwszego zęba. Dokładnie 25 września pojawiła się dolna jedynka. Mało tego. W niespełna tydzień pojawiła się druga :D Ach jak cudownie i zarazem śmiesznie wygląda nasz uśmiechający się Brzdąc, gdy dwa małe ząbki wystają z jego dziąsełek. Mała rzecz a jak cieszy.

Również po skończeniu ośmiu miesięcy Kacper zaczął pełzać. Początkowo były to krótkie wędrówki, jednak z dnia na dzień nabierał odwagi i śmiałości przemierzając coraz to dłuższe odległości. Gdy widzi wracającego z pracy tatę od razu obiera jego kierunek. Gorzej jest z mamą - gdy ją widzi zaczyna krzyczeć i płakać, abym wzięła go na ręce. O samodzielnym przypełzaniu możemy pomarzyć :D

Kolejną aktywnością jest robienie PAPA. Och jak upodobał sobie ten ruch rączką. Będąc na spacerze takim machaniem obdarowywane jest każde napotkane na drodze dziecko. 

Obecnie Kacperek coraz dłużej potrafi bawić się samodzielnie, stał się coraz grzeczniejszy i bardziej radosny. Wróciła mu miłość do spacerów, więc na nowo cieszymy się długimi wędrówkami :D

Udostępnij ten post

13 komentarzy :

  1. Kacperek im starszy, tym bardziej podobny do taty :-). Nie mogę się doczekać, by go zobaczyć i uściskać :-).

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też ciągle zaskakuję jak dzieci szybo rosną i uczą się wszystkiego. Świetnie, że tak sobie te wszystkie postępy tu opisujesz. Przynajmniej za kilka lat jak nie będziesz pamiętała kiedy wyszedł mu pierwszy ząbek będzie tutaj mała ściągawka :D Mój Urwis teraz coraz więcej słów się uczy i zdarza mu się powtórzyć jakieś słowo zasłyszane podczas mojej i męża rozmowy. Musimy więc zwracać dużą uwagę na to co mówimy. Ostatnio Mąż coś opowiadał i powiedział, że gdzieś był syf - w sensie brud i mały zaraz załapał słowo syf...na szczęście powtórzył tylko 2 razy i na tym zaprzestał :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak ten czas szybko leci;) Już taki duży śmieszek z niego;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie martw się, mój do tej pory nie mówi "mama", ale "tata" jak najbardziej. ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Och, a to wszystko dopiero przed nami, my jesteśmy na etapie prób siadania i podciagania się o wszystko, co się da. Ale czas leci bardzo szybko, nim się zorientuję i moja Maja będzie pełzać i nas zagadywać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie też było tata i tata, a teraz też tylko ten tata :) Pięknie się uśmiecha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tata, tata ale jak coś się dzieje to MAMOOOO :D

      Usuń
  7. Niesamowite , jaki z niego juz duzy chłopczyk. uroczo wygląda !

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale to się wspaniale czyta ;D Między naszymi Kacprami jest 1,5 miesiąca różnicy, a jakie skoki rozwojowe! (no chyba że mój się opóźnia:)),
    Jak to leci dziewczyno! Jak to leci ! Dzieci nam rosną, my się starzejemy :) Buziole !

    OdpowiedzUsuń

the moments of life © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka