9 miesięcy Kacperka

Dokładnie 9 miesięcy temu ziściło się moje największe marzenie. Dzięki Kacperkowi mogłam poczuć jak cudownie jest zostać rodzicem. Mamą, która każdego dnia uczestniczy w życiu tej małej istoty. 

Bardzo dobrze pamiętam pierwsze sekundy życia naszego Syna. Pierwszy widok jego malutkiej buziulki. Jego cudowne niebieskie oczęta i długie czarne włosy na malutkiej główce. Pierwsze przytulenie. Pierwsze karmienie.  Pamiętam tą magiczną moc głaskania po twarzy, która potrafiła go uspokoić i ułatwiała zasypianie.




Dziś, gdy oglądam wszystkie fotografie z tamtych czasów nie mogę uwierzyć, że to ten samo chłopak. Po ciemnych włosach ani śladu. Oczy zmieniły odcień koloru niebieskiego. Rysy twarzy wcale nie podobne do tych sprzed 9 miesięcy.

Dziś ten jeszcze niedawno ważący 3200g chłopak przekroczył wagę 8 kg. Mierzy 76 cm. Wizualnie jest bardzo drobnym dzieckiem, jednak już po chwili noszenia na rączkach można poczuć, że jest to tylko złudzenie :D

Kacper jest bardzo energiczną i radosną osobą o bardzo silnym, jak na ten wiek charakterze. Jego energia przekłada się na niezliczoną ilość ruchów rączkami i nóżkami w tak chaotyczny sposób, że w sumie nic z tego nie wychodzi :D Jako 9-miesieczne dziecko bardzo śmiało przemierza nasze gniazdko wzdłuż i wrzesz, niczym foczka ciągająca nóżki za sobą. Jednak w tej dziedzinie od niespełna tygodnia mamy przełom - Kacper coraz częściej podpiera się na wyprostowanych rączkach i w tej pozycji podziwia otaczającą go przestrzeń.

Nasz Syn jako wielki miłośnik wody i kąpania odkrył nową zabawę - uderzanie rączką o wodę i rozbryzgiwanie jej na pół łazienki. Dodatkowa umiejętnością jest jedzenie piany :D

Nie ominął nas również etap lęku separacyjnego, bania się nieznanych mu osób, które nas odwiedzają i wstydzenia się ludzi, których zna i kojarzy, jednak dawno ich nie widział :D

Również w tym miesiącu Kacper odkrył w sobie tancerza. Uroczy widok, gdy dziecko zgina i prostuje się w rytm muzyki jednoczenie klaszcząc w dłonie :D Idąc krok dalej, nasze dziecko wyrobiło sobie gust muzyczny. Czy to jedzenie, czy to zabawa, czy etap pełzania, nie ważne - gdy słyszy Taylor Swift w utworze "Shake it off", bądź widzi reklamę Onet-u nieruchomieje, pędzi przed telewizor i się uśmiecha.

Niestety ten miesiąc przyniósł nam jakieś choróbsko z katarem na przedzie oraz kolejne objawy ząbkowania. Mam wrażenie, że Kacper niezbyt dokładnie wie co się z nim dzieje i jak ma sobie z tymi symptomami radzić. Moje podejrzenia wynikają z niezliczonej ilości domagania się piersi - po to tylko, aby przy niej poleżeć i wyciszyć się. Kilka minut przy piersi potrafi zdziałać cuda. Jakby przy niej na nowo nabierał energię na dalsze rozrabianie :D

Zgodnie z mężem stwierdziliśmy, że lepszy "egzemplarz" nie mógł nam się trafić. Jesteśmy szczęściarzami, że jesteśmy rodzicami  - i to rodzicami takiej Perełki jaką jest Kacper.

Udostępnij ten post

18 komentarzy :

  1. Czytając to dosłownie odpłynęłam. Tylko zazdrości takiej Perełki :)) Dzieci to prawdziwy cud, dosłownie cud, który dostajemy od życia w prezencie. Tak wiele dobra w prowadzają w to zwykłe, szare życie... Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierś dla Kacperka to jak szpinak dla Papaya :D
    Jeszcze chwilę i roczek! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widząc jego zamiłowanie do piersi stwierdzam, że Kacper będzie nią karmiony co najmniej do 3 roku życia :D

      Usuń
  3. Nominowanie do Liebster Blog Award za świetną robotę. Szczegóły u mnie. Dobrej zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też ciężko mi uwierzyć jak oglądam zdjęcia swojego synka z pierwszych dni jego życia, jak to możliwe, że tak się zmieniła w tak krótkim czasie;). Franuś tez uwielbia się wyciszać przy cycku, sam się przytula, co jest urocze, ale czasem też się domaga w troszkę mniej uroczy sposób ;).
    Też z M. uważamy, zę lespzy egzemplarz nisz nasz synek nie mógł nam się trafić ;) mam nadzieję, że on o nas też kiedyś tak będzie myślał ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Boskie oczka ma Kacperek :) Zresztą cały jest uroczy. U nas teraz też wychodzą ząbki tylnie i Krzysiu notorycznie trzyma rączkę w buzi i grzebie palcem... Ma już 16 zębów, więc na szczęście już ostatnie wyjdą i będzie spokój. A tańce do tej pory uwielbia. Ile ja mam filmików jak był taki malutki 10 miesięczny (Krzyś już wtedy sam chodził) i stawał przed tv jak leciały piosenki i kręcił tyłeczkiem i tańcował po pokoju wykonując takie śmieszne i pocieszne ruchy :) wspaniały widok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od jakiegoś czasu mamy aparat który umożliwia nam nagrywanie filmików - nie wiele ich na razie mamy ale z miesiąca na miesiąc będzie coraz więcej :D

      Usuń
    2. My też aparatem nagrywaliśmy. Ale czasami jak byli moi rodzice to kamerę zabierali - cóż pierwszy wnuczek to chcieli uwieczniać pewne momenty - teraz to świetnie się wspomina i ogląda. A za kilka lat? To dopiero będzie coś! Chociaż dla Krzysia pewnie coś krępującego czy wstydliwego, bo z tego co zauważyłam to dzieciaki się wstydzą swoich zdjęć z dzieciństwa ;)

      Usuń
  6. Jedzenie piany rozłożyło mnie na łopatki :-). Słodki maluszek! Wielkie buziaki od cioci asi

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny chłopczyk, coś wiem o dzieciach z charakterem :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. To teraz juz jest dluzej na swiecie niz w brzuszku :)
    Ciezko uwierzyc ze kiedys mogla tych naszych pociech nie byc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ju tych czasów nie pamiętam - bez Kacpra :D

      Usuń
  9. Niech rośnie i zachwyca rodziców jeszcze bardziej!

    OdpowiedzUsuń
  10. umiejętność jedzenia piany - moja ulubiona z umiejętności Kacperka:D dzieciaczki są super:):):)

    OdpowiedzUsuń

the moments of life © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka