Moja cukrzyca w ciąży

Internet
Gdy dowiedziałam się, że mam cukrzycę ciężarnej długo nie mogłam w to uwierzyć. Jak to? Obciążona genetycznie nie jestem, badania kontrolne za każdym razem wykazywały odpowiedni poziom glukozy na czczo. Również nie spełniałam żadnego z punktów wymienianych jako najczęstsze z przyczyn cukrzycy w ciąży - nadwaga, zespół policystycznych jajników... Jedyną odpowiedzią były hormony, które szalały na tyle, że to z ich powodu trzustka nie radziła sobie z węglowodanami.


Pierwsze dni były dla mnie udręką. Ledwie zdążyłam zjeść jeden posiłek, chwilę odpocząć, a już musiałam myśleć o kolejnym. Dodatkowo moje dotychczasowe żywienie znacznie odbiegało od tego wówczas zalecanego przez dietetyka - jakość każdego z posiłków, dbałość o ich regularność, czy też odpowiedni dobór spożywanych płynów.

Przychodnia pod której byłam opieką nakazała zapisywanie, każdego skonsumowanego posiłku w rozdrobnieniu na ilość plasterków warzywa, objętość użytego masła, gramaturę spożytego pieczywa... Starałam się jak mogłam. Chodziłam wręcz przejedzona. Jakie było moje zdziwienie, gdy po 3 tygodniach, na kolejnej wizycie kontrolnej lekarza udzielił mi kilkunastominutowego wykładu, gdyż waga ani drgnęła, a dziecko przecież rosło. Kolejne szkolenie z zakresu żywienia i kolejne 3 tygodnia z notesikiem w ręku.

Na trzecią wizytę poszłam już z obawami. Miałam przeczucie. Waga spadła! Tu lekarz chciał wypisać skierowanie do szpitala, gdyż jak sądził nie umiem zadbać o siebie i własne dziecko. Po małych negocjacjach i konsultacjach z dietetykiem moje notatki pokazały, że odżywiam się odpowiednio, jednak mój organizm tak reaguje na regularne żywienie. Na moją korzyść również przemawiało świeżo wydane zaświadczenie z USG w którym opis dziecka został zakończony zdaniem "Ciąża prawidłowa bez podstaw do badań dodatkowych". Jedyny przykaz to minimum 2 kromki chleba żytniego i 3 warzywa do każdego posiłku. 

Mierzony poziom cukru we krwi był na tyle stabilny, że nie wymagał aplikowania insuliny. Bez problemu mogłam jeść:
  • chleb żytni - jednak ważne było, aby był to produkt naturalny a nie wersja paczkowana z miesięcznym terminem przydatności do spożycia;
  • szynka pieczona w domu (szynka lub łopatka wieprzowa pieczona w rękawie). Po szynkach kupowanych w sklepie często miałam znaczne skoki cukru;
  • śledzie - oj tak w każdej ilości, bez umiaru;
  • pierś z kurczaka/ indyka, ryba z parowaru;
  • kasze pod każdą postacią;
  • warzywa na patelnię (zjedzenie pół paczki warzyw na patelnię + pierś z kurczaka z parowaru pozwalało na zachowanie odpowiedniego poziomu glukozy);
  • jajecznica ze szczypiorkiem, papryką i domową szynką smażona na wodzie;
  •  kanapka z twarogiem i dżemem słodzonym fruktozą;
  • sałatka warzywna z kurczakiem o której pisałam TUTAJ
  • (...)
Niestety całkowicie musiałam zrezygnować z nabiału po którym wynik badania pokazywał blisko 150/170 mg/dl. Ku mojej uciesze całkowite odstawienie słodyczy nie było konieczne. Większość z lubianych przeze mnie produktów w niewielkich ilościach  nie zaburzało wyniku.

Dzięki tej diecie idąc rodzić w 41 tygodniu waga wskazywała jedyne +7,5kg :D

Udostępnij ten post

14 komentarzy :

  1. Mnie cukrzyca ciążowa ominęła,niestety moja koleżanka nie miała tego szczęścia,całą ciążę stosowała dietę,brała leki i strasznie się zamartwiała,maleństwo jest już na świecie,wszystko wróciło do normy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja znalazłam się na granicy między już cukrzycą, a jeszcze nie cukrzycą ( ale było to na samym końcu prawie.....) nie ukrywam że prawie obraziłąm się na moją panią doktor jak powiedziała słodyczom stop....Eh ale motywację do nie jedzenia miałam w brzuchu i podołałam. Zajrzyj do mnie, nie wiem czy Cię to ucieszy ale dostałaś ode mnie nominację do LBA.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie też ominęła. Z tego co piszesz jest to spore obciążenie.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie byłam świadoma, że można nabawić się cukrzycy w czasie ciąży...

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiedziałam, że tak to trzeba wszystko kontrolować podczas cukrzycy ciążowej. Na szczęście u mnie bez takich przygód ;) Ale widzisz jaki plus - że tak mało przytyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie na całe szczęście ten problem ominął.

    OdpowiedzUsuń
  7. A to moja waga podobna, rodziłam w 42 tygodniu i przez całą ciążę przytyłam 6,5 kg. Nie miałam cukrzycy, ale jadłam właśnie regularnie jak nigdy i może to dzięki temu, plus miałam dużo ruchu do samego końca, nawet gdy leżałam na patologi, robiłam przysiady, żeby Mała wreszcie zdecydowała się wyjść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ci się udało utrzymać nawyki bo ja niestety przegrałam walkę ze swoim nałogiem od słodyczy co moje spodnie bardzo boleśnie odczuwają :)

      Usuń
  8. Pamiętam, że mama miała cukrzycę w ciąży z jedną z moich sióstr (bo moja mama to porodowa weteranka - 6 porodów za sobą). Strasznie wtedy schudła.

    "Tu lekarz chciał wypisać skierowanie do szpitala, gdyż jak sądził nie umiem zadbać o siebie i własne dziecko" to zdanie mnie zamroziło - jak bym chyba takiemu dała w twarz, bezczelny typek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Praktycznie co wizyta miałam styczność z innym lekarzem i niektórzy na prawdę nie przebierali w słowach

      Usuń
  9. Słyszałam o takich przypadkach.
    A co do wzrostu wagi to na prawdę jest niewielka! Tylko pozazdrościć

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam to szczęście, że w pierwszej ciąży i teraz w drugiej cukrzyca ciążowa mnie ominęła. Mam jednak znajome, które musiały się z nią zmagać więc wiem przez co przechodzisz.

    OdpowiedzUsuń
  11. No to super waga :)
    Cukrzycy nie miałam.
    Sama nie jadłam teraz zbyt dużo a jednak przytyłam 17 kg.:)
    Ale pocieszam się tym ze z Michasiem przyty,lam 27 kg i w 3mc wszystko zeszło. teraz moze tez tak bedzie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. miałam cukrzyce. Męcząca byla dla mnie dieta, bo lubię dużo i dobrze zjeść, na malych porcjach nie umiem skończyć:D ale przez większość czasu miałam prawiłdłowy cukier. U mnie waga wyniosła +9, czego oczywiscie nie było widać, bo nadał była szczupła, jedynie brzuszek i cycki odstawały:D, a do wagi sprzed caizy wróciłam 3 dnia w szpitalU:)

    OdpowiedzUsuń

the moments of life © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka