11 miesięcy za nami

Mam głowę pełną pomysłów co do dekoracji i jedzonka na pierwsze urodziny Kacperka. Żyję tym wielkim dniem, który nastąpi za niespełna miesiąc. Z tego wszystkiego prawie zapomniałam o comiesięcznym podsumowaniu osiągnięć naszego Szkraba, a przecież dwa tygodnie temu skończył 11 miesięcy.

Znaczną część informacji przekazałam Wam TUTAJ, dokładnie opisując jak nasz kawaler w ciągu 12 h nauczył się czworakować i wstawać przy kanapie. Dziś Kacperek nadal miesza styl czworakowania z pełzaniem jednak obecnie pełzanie jest jedynie dodatkiem do czworakowania, a nie odwrotnie jak to miało miejsce jeszcze tydzień temu. Aktywność tą Kacperek opanował do perfekcji a tempo poruszania rączkami i nóżkami wywołuje uśmiech na mojej twarzy. 

Cudownym widokiem był ten kiedy Kacperek nauczył się samodzielnego siadania z pozycji stojącej. Tego dnia skończyły się moje pielgrzymki po mieszkaniu w celu posadzenia zmęczonego staniem Szkraba. Ileż to razy dziecię me wdrapało się przed telewizor, żeby dotknąć postać z bajki emitowanej w danym momencie i w szybkim tempie zmieniał zdanie, że jednak woli przytulić się do misia leżącego w drugim kącie pokoju. Następnie stawał przy kanapie i krzyczał, że już chciałby znaleźć się w innym miejscu :D

Jedenasty miesiąc to również czas kiedy nasz Szkrab jasno i bardzo dokładnie pokazuje kiedy chce wypić mleczka bądź soczku, kiedy chce iść do swojego pokoiku lub chce abyśmy podali mu jakąś zabawkę. Kacper nauczył się pokazywać daną rzecz palcem wskazującym i mówić "TO". Gdy nie za bardzo wiem na co wskazuje ten malutki paluszek, pytam go czy chciałby tą rzecz i gdy zgadnę radosny uśmiech pojawia się na jego buziulce, a gdy nie trafiam w jego wybór ignoruje mnie dalej wskazując paluszkiem w tym kierunku mówiąc "TO".

Również w tym miesiącu Kacper pokochał swoje łóżeczko. Nie, nie - nie chce w nim spać, Kacperek po prostu lubi tam przesiadywać w ciągu dnia i pokazywać na wszystkie po kolei zabawki znajdujące się w pokoju po to, aby każda z nich została mu podana i trafiła razem z nim do łóżeczka. Istna zabawkolandia w łóżeczku :D

Nasz Szkrab dalej pała wielką miłością do kąpieli i kąpiel jest dla nas wieczornym rytuałem. Każdego wieczoru idziemy do łazienki - mama przygotowuje wodę z dużą ilością piany, a Kacperek stoi przy wannie i wskazuje po kolei zabawki, które danego wieczoru kąpią się wspólnie z nim. Każdą z nich podaję mu do rączki a on wrzuca je do napełnianej wodą wanienki. 

Mam wrażenie, że Kacperek działa fazowo. Niedawno pisałam Wam o niezliczonej ilości braw i ciągłym robieniu "papa". Dziś nie ma po nich śladu - nie wiem czy Kacperek zapomina o tych czynnościach czy może przestały być dla niego atrakcyjne :/ Przykładanie telefonu do ucha, bądź celowanie pilotem do telewizora nadal uważam za aktualne jednak klaskanie i robienie "papa" odeszło w zapomnienie.

Czym zaskoczy nas nasz Szkrab na swoje pierwsze urodziny? :D

Ściskam Was serdecznie
Karolina

Udostępnij ten post

18 komentarzy :

  1. Pierwszy rok życia dziecka jest chyba najpiękniejszy bo własnie wtedy widać najbardziej wszelkie zachodzące w dziecku zmiany. Wszystkiego dobrego i dla synka i dla mamusi, bo to też święto dla mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie się Kacperek rozwija.
    Kto wie - może roczek przedrepta ? :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. No to nie możemy się doczekać relacji z urodzinowej imprezy - tego pierwszego święta małego człowieczka. Oby wszystko poszło zgodnie z planem!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam już dwa roczki za sobą, ale mogę Wam powiedzieć, że piękne chwilę są przed Wami :) To cudowne móc każdego dnia obserwować jak nasze dziecko dorasta, uczy się nowych rzeczy, a tym samym staje się coraz mądrzejsze. Znam się z Wami od niedawna, ale widzę, że Kacperek to cudowne dziecko, pogodne i ciekawe życia :) Życzę Wam, aby wszystko poszło zgodnie z planem, a Pierwsze urodzinki synka były cudownym przeżycie dla Was wszystkich :)

    OdpowiedzUsuń
  5. :) to zdjęcie mnie rozczula :) taki szczery dziecięcy usmiech!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdjęcie cudne! Te ząbki i uśmiech<3 Super, że tak się rozwija :) Przez ten miesiąc do urodzin pewnie jeszcze nie raz Was czymś zaskoczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Teraz jest chyba czas, w którym kumuluje się najwięcej nowych umiejętności :-) blog to super pamiątka, ja uwielbiam wracać do postów, w których opisuję rozwój Mai i wspominać :-) kacperek jest przeuroczy!

    OdpowiedzUsuń
  8. Co za uśmiech, napatrzeć się nie mogę. Już duży facet z niego ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny też mam synka tyle że mój Fabian skończył we wrześniu 2 latka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudownie czyta sie takie wpisy:)
    Kacperek przystojniacha;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mogę doczekać się narodzin naszej córeczki! Jestem w 34tc, więc już coraz bliżej! Śliczny synuś :)
    Ściskam Was mocno!

    OdpowiedzUsuń
  12. Za każdym razem nie mogę się na Kacperka napatrzeć, jest taki wesolutki i uśmiechnięty i tak strasznie bardzo pasuje do Niego to imię :) Lepiej trafić nie mogliście!!
    Nawiasem mówiąc mój Bratanek też ma tak na imię ;)
    Gratuluję postępów i czekam na relację urodzinową.

    OdpowiedzUsuń
  13. "TO" działa u nas dokładnie tak samo:D doskonale wiem, o czym piszesz, bo mam to 4897894654679 razy na dobę:D staram sie go uczyć, żeby coś dopowiadał, np. proszę, mówi też daj, ale "TO" jest mistrzostwem:D też kiwa główką na tak, gdy odgadniesz o co mu chodzi?
    coraz ciekawiej i weselej u Was za sprawa tego maluszka:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale on szybko rośnie... :) i pomyśleć, że już niedlugo roczek.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeju, jak mnie dawno tu nie było. Jaki kawaler cudowny (ale Kacperki mają to do siebie, urok osobisty pochodzący od imienia). Pozdrawiam !!!

    OdpowiedzUsuń

the moments of life © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka