Kacperkowa kosmetyczka - kosmetyki dla dziecka

Oczekując przyjścia na świat naszego pierworodnego miałam okazję uczestniczyć w kilku szkoleniach organizowanych z myślą o przyszłych mamach. To na tych spotkaniach "wbito" mi do głowy, że dziecko do codziennej pielęgnacji ciała potrzebuje absolutnego minimum, gdyż z założenia rodzi się ze zdrową skórą, a stosowane preparaty mają na celu jedynie wspomaganie jej naturalnego rozwoju, a nie tworzenie w jej imieniu bariery ochronnej przed działaniem szkodliwych czynników zewnętrznych. Mądrość ta głęboko utkwiła mi w głowie i w Kacperka kosmetyczce zawsze znajdowało się tylko to co niezbędne.



1. Szampon i płyn do kąpieli dla niemowlaków i dzieci sweet

Produkt ten otrzymałam na jednym ze spotkań Olsztyńskich blogerek. Przyznam szczerze, że gdyby nie to, że firma PAT&RUB obdarowała każdą z nas tym kosmetykiem sama nie zdecydowałaby się na jego zakup. Bałaby się, że wydajność produktu nie byłaby adekwatna do jego ceny. Teraz, gdy owy produkt zawitał w naszym domu wiem, że jest on wart tych pieniędzy. Dlaczego?

- wydajność - Kacperek od urodzenia kąpany jest każdego wieczoru. Kąpiel jest naszym rytuałem sygnalizującym dziecku zbliżającą się porę snu. I tak każdego dnia od ponad miesiąca myjemy naszego Szkraba szamponem od PAT&RUB, a z buteleczki ubyło jedynie 1/5 objętości. Porównując ten wynik oraz cenę produktu z wcześniej używanym przez nas szamponem zdecydowanie produkt PAT&RUB wygrywa pojedynek

- konsystencja - szampon jest dość gęsty, a tym samym nawiązując do punktu pierwszego wystarczy wycisnąć ilość odpowiadającą symbolicznemu ziarenku grochu, aby umyć całe ciało Kacperka oraz jego włoski

- zapach, który uwielbiam i który zahipnotyzował Kacperka babcie. Podczas jednego ze spotkań Kacperkowa babcia zaczęła "obwąchiwać" naszego Szkraba. Lekko zaniepokojona zastanawiałam się czy aby nie nadszedł moment zmiany pieluszki. Jednak po chwili babcia oznajmiła, że Kacperek tak ładnie pachnie, że nie może się oprzeć, aby nie wąchać jego małego ciałka :-) Również mam ten odruch i mogłabym tak bez końca :)

- produkt naturalny i hipoalergiczny

- nawilżanie - produkt nie wysusza skóry, a Kacperka skóra nie wymaga dodatkowych preparatów nawilżających po kąpieli

2. Krem Dexeryl 

Gdy Kacperek miał niespełna 6 miesięcy na jego ciele pojawiły się czerwone krostki, skóra stała się bardzo sucha, a czerwone place z dnia na dzień zajmowały coraz większą powierzchnię. Takim oto sposobem trafiliśmy do pani dermatolog, która przepisała nam Dexeryl oraz zaleciła dietę eliminacyjną. Już po trzech dniach stosowania kremu z ciała Kacperka znikły wszystkie zewnętrzne skutki uboczne alergii. Dexeryl nie jest preparatem zalecany w codziennej pielęgnacji ciała dlatego pomimo upływu 6 miesięcy kosmetyk ten jest nadal z nami w ilości przekraczającej połowę oryginalnej tubki.

3. Krem na każdą pogodę - Nivea

Jako, że nasz syn urodził się porą zimową jeszcze przed jego przyjściem na świat musiałam zaopatrzyć Kacperkową kosmetyczkę w produkt zabezpieczający jego buziulkę przed mrozem w czasie powrotu ze szpitala do domu. Krem Nivea kupiłam na podstawie opinii innych mama chwalących go na znanych mi forach. Lubię ten krem za to, że tak ładnie pachnie, intensywnie nawilża i łatwo się rozprowadza. Wiele razy, gdy moje usta ulegały przesuszeniu sięgałam po niego, a ulga była odczuwalna od razu po zastosowaniu. Już drugi rok krem na każdą pogodę jest z nami i zgodnie ze swoimi przekonaniami nie będę testowała i kupowała innego, gdy ten zostanie w całości zużyty :)

4. Pasta do zębów 0-6 lat firmy Tołpa

Kacper mimo, że nie ma zbyt wielu zębów jak na swój wiek od samego początku intensywnie pracuje nad ich pielęgnacją. Dwa razy dziennie delikatnie szczotkujemy jego 4 małe ząbki pastą firmy Tołpa, aby zapobiec temu co w XXI wieku można nazwać chorobą cywilizacyjną - próchnicy. Po cichu liczę, że Kacper jako wierna kopia swojego tatusia uzębienie również po nim odziedziczy. Kacperkowy tata ma proste, mocne i zdrowe zęby, które nie wymagają częstych wizyt u stomatologa, natomiast Kacperkowa mama to idealny przykład jak mimo dbania o zęby na wszelkie możliwe sposoby regularnie co pół roku mieć małą dziurkę do borowania. Dlatego mam nadzieję, że mój Szkrab nie odziedziczy ich po mnie bo byłoby to jedyne i niestety negatywne podobieństwo :)

5. Sól morska

Nie wyobrażam sobie dnia bez tego produktu. Nie dość, że ratował nam życie w okresie Kacperka katarku, tak i na co dzień ułatwia mu oddychanie. Sól morska nie tylko oczyszcza ale i nawilża błonę nosa przez co daje ukojenie podczas oddychania. Wcześniej w Kacperkowej kosmetyczce znajdowała się sól morska Marimer baby i moim zdanie była ona lepsza od tej, którą obecnie używamy. Dla tak małego noska istotne znaczenie ma ciśnienie podczas aplikacji produktu, a produkt Physiomer niestety ale ma je za wysokie.

A co kryją kosmetyczki Waszych Szkrabów?

Pozdrawiam
Karolina

Udostępnij ten post

19 komentarzy :

  1. Też używamy Wody morskiej Marimer, próbowałam inne i ta rzeczywiście najlepiej się sprawdzała. A jeśli chodzi o płyny do kąpieli to używamy Bobini 2w1 płyn i szampon. Pasta tez Bobini. No i jeszcze obowiązkowo w kosmetyczce przeróżne kremy - na odparzenia, na zimę, na lato. Ostatnio pojawiła się też maść majerankowa, która przydaję się na noc podczas kataru - ułatwia oddychanie, a Mały się nie przebudza, kiedy go smaruję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też Marimera, tyle, że ostatnio jakieś wadliwe opakowanie nam się trafiło :-p

      Usuń
  2. PAT&RUB - uwielbiam! Muszę zakupić bo ostatnia próbka jaką miałam mi się skończyła. Teraz wiem, że warto zaiwestować w pełnowartościowy kosmetyk.
    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas na blogu też jest post na ten temat, tylko troche wcześniej napisany, ale zapraszam :) pozdrawiam http://soundlymalinkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. O to w kwestii zębów mogłybyśmy podac sobie ręce. Ciekawe czy takie pasty dla dzieci to wogóle coś "pomagają"czy tylko pozwalają na nauke mycia. Tym bardziej ze większośc jest owocowa i słodka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie w Afryce wiele osób nie ma dostępu do pasty do zębów a uśmiech, którego można pozazdrościć :)

      Usuń
    2. Oni chyba maja białe bo co inne kontrastuje z och kolorem:):) Ale zazdroszcze nielitościwie:)

      Usuń
  5. Też ograniczam kosmetyki do minimum, na codzień używam głównie płynu do kąpieli i kremu na nie pogodę. Oczywiście sól morska też jest w ciągłym użyciu, bez niej w taką pogodę się nie da przeżyć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam próbkę tego szamponu i zgadzam się z Tobą, jest rewelacyjny.
    Roztwór soli morskiej to nasz przyjaciel od pierwszych dni. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mniej zawsze znaczy lepiej, takie w każdym razie moje podejście w kwestii kosmetyków dla dziecka (ale i części moich). Mamy podobne wyposażenie, tylko marki mogą się różnić np. "kapielówka" z HiPPa czy Pasta do zębów Nenedent. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hipp ma piękny zapach a i opinie bardzo pozytywne

      Usuń
  8. Calineczkę uczulają wszystkie kosmetyki Nivea

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że krem na każdą pogodę Nivea jest jedynym z tej firmy, który nie uchulił Kacperka. Z resztą mamy tak samo

      Usuń
  9. Wody morskiej to ja nawet używam dla siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Woda morska u nas też w użyciu, ale mamy inną, a ta wydaje się chyba większa :) Co do P&R też jestem pozytywnie zaskoczona i podzielam Twoją opinię, Krem Nivea u nas w natarciu od pierwszych dni Amelki, w lato mamy ten z żółtą nakrętką :) Psta Tołpa zachwyca :) a krem dexeryl pierwsze słyszę i szkoda, bo u nas tez mieliśmy problem z krostkam ....

    OdpowiedzUsuń
  11. bananowa mięta wymiata! a sól morska do tej pory nam towarzyszy i jest w użyciu.

    OdpowiedzUsuń

the moments of life © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka