Drugie życie ochraniacza do łóżeczka

Jest wiele produktów, które można wykorzystać w celu innym niż pierwotnie nam służyły i którym w szybki sposób możemy dać drugie życie. Dzisiejszy wpis będzie o ochraniaczach, które kupujemy dla naszych pociech w celu amortyzacji uderzeń o szczebelki łóżeczka. Jak się okazuje również i one mają wiele różnych zastosowań :-)


W naszym przypadku ochraniacz okazał się produktem zbędnym, gdyż Kacperek nie tolerował łóżeczka i do niedawna spał z nami w naszej sypialni, a obecnie swoje noce spędza na materacu w swoim pokoiku. Dlatego bez najmniejszego sentymentu produkt ten w zaledwie godzinkę został przekształcony w worek na zabawki. 

Co będzie nam potrzebne:
- wata z ochraniacza do łóżeczka, która usztywni całą konstrukcję;
- materiał wg. uznania;
- maszyna do szycia i nici

O ile, tak jak ja chcecie zmienić materiał wierzchni ochraniacza należy go rozdzielić od waty w taki sposób, aby wata została w jak największym kawałku.

Watę ręcznie łączymy nićmi tak, aby utworzyła okrąg oraz dosztukuj dno pojemnika na zabawki.


Całość powinna tworzyć pojemnik jak na zdjęciu poniżej
Materiał sztukujemy tak, aby móc nim obszyć powstałe z waty elementy

Obszyte elementy łączymy ze sobą i tak na prawdę to by było na tyle :-)  Łatwe, prawda?
Ja niestety nie mam zdolności do szycia, a poziom operowania maszyną do szycia spokojnie można zaliczyć do podstawowego a jednak mi się udało :-) Jakość co prawda daleka od ideału ale jak na razie pojemnik stoi i spełnia swoją funkcję:-)






Pozdrawiam Was serdecznie
Karolina

Udostępnij ten post

23 komentarze :

  1. To Ci powiem, że powinnaś dostać nagrodę za pomysłowość :) świetne rozwiązanie....

    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! Jesteś jak najbardziej "za" dawaniem kolejnego życia nieużywanym już przez nas przedmiotom. Super miałaś pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny pomysł, ale ja mam większy dryg do precyzyjnej obsługi CADa niż do korzystania z igły i nitki - już od dzieciństwa kiepsko rokowałam na przyszłość, wyszywając serwetkę przyszyłam ja do spodni, odpruwając omal ich nie pocięłam, mama mnie (i spodnie) ratowała. Za to lutownica? Młotek? Gwoździe? Piła? No problem! Nawet rąbanie drewna u dziadka mi lepiej wychodziło. ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna sprawa, na pewno wykorzystam ten patent.

    OdpowiedzUsuń
  5. Brawo, rewelacyjnie Ci wyszło :) nie wpadłabym na ten pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O jak fajnie to wymyśliłaś! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rewelacyjny pomysł :) A mój ochraniacz leży na strychu.....! Świetny ten regalik c- będę musiała niedługo pomysleć o czyms takim na książki mojej córki bo juz się na obecnym przestaja mieścić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny kącik w pokoju!
    A pomysł super!

    OdpowiedzUsuń
  9. No mamuśka - pomysł super. Nie wpadłabym na to. Uroczy macie pokoik. !

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny pomysł :) Do dziś posiadam ochraniacz swojej córki ale.... ona kończy niedługo 8 lat :)
    Hmmm...zastanawiam się czy nie zrobić takiego pojemnika swojej kuzynce, która ma dwóch małych brzdąców ...:))

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetnie to Tobie wyszło! Brawo! Ja dopiero w wakacje zacznę naukę szycia. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rewelacyjny pomysł, bardzo fajnie to wyszło :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Genialny pomysł, chociaż ja Franiowi ochraniacz narazie schować dla następnego maluszka. Ale przydałoby nam się takie pudełko.
    Jak udało Wam się odzwyczaić Kacperka od spania z Wami? ile ja bym dała, żeby Franek korzystał z łóżeczka :(

    OdpowiedzUsuń
  14. O i to jest rewelacyjny pomysł! Takie kosze chodzą za kupę kasy w internecie, a Ty zrobiłaś swój własny i to jeszcze z możliwością prania. Super!

    OdpowiedzUsuń
  15. O :O Kosz wyszedł genialnie. Ja również jestem jak najbardziej "za" dawaniem starym rzeczom drugiego życia :) Brawo za pomysł i kreatywność. :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. świetna sprawa, sami uwielbiamy tego typu dodatki w pokoiku dziecięcym ;)

    OdpowiedzUsuń

the moments of life © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka