Mój dom, moje miejsce na ziemi

Kilka dni temu Pani Rolnik zaprosiła mnie do zabawy/projektu, który ma na celu podanie własnej interpretacji słowa dom. Czytając wpis Ilony mam wrażenie, że zadanie to chyba mnie przerośnie - nie potrafię tak pięknie opisywać tego co dla mnie ważne i co ma dla mnie priorytetowe znaczenie, jednak każde nowe wyzwanie niesie nowe doświadczenie więc czemu by nie spróbować :D

Mój dom to:

pobudka z głową niemal zwisającą z łóżka z powodu nieodpartej potrzeby zajmowania jak największej przestrzeni naszego łoża przez nasze dziecko;
codziennie na nowo zachwycający mnie szczery uśmiech naszego Syna;
pyszne śniadanie przygotowywane przez męża;
sterty samochodzików znajdywane w najdziwniejszych zakamarkach naszego domu; 
Kacper uciekający mi za każdym razem, gdy tylko zdejmę mu pieluszkę;
śmiech Syna przepełniający każde pomieszczenie, każdy kąt;
zapach drożdżaka wyjmowanego świeżo z piekarnika;
mąż biegający po domu z szufelką i zmiotką :-)
moja rodzina będąca obok mnie
(...)

Czym jest dla nie mój dom?

Może to co napisałam dla wielu z Was wyda się banalne jednak moja osoba jest idealnym przykładem na to, że dom to nie przedmiot określany tym mianem, natomiast dom to zbiór wszystkiego co daje nam radość, co kochamy i wracamy do tego z sentymentem. Własnościowe mieszkanie w Olsztynie nie sprawiło, że stałam się szczęśliwa chociaż wielu z moich rówieśników właśnie o tym marzy. Przeprowadzka do innego miasta jedynie spotęgowała potrzebę powrotu do rodzinnych stron, do miejsca w którym czułam się szczęśliwa.  Jak to mówią "ze wsi jesteś, na wieś wrócisz " :D

Fundamentem domu jest dla mnie moja rodzina zamieszkująca moje rodzinne miasto. Po ponad 6 latach, gdy tu wróciłam na nowo poczułam ten zapach świeżo pieczonego drożdżaka, którego idealną wersję potrafi upiec jedynie moja mama. To tutaj mój dzień nabrał tempa bo obok mnie są bliskie mi osoby z którymi uwielbiam spędzać każdą wolną chwilę. Ożyłam na nowo i na nowo poczułam radość życia. 

Wiem, że nie byłoby mnie tutaj gdyby nie narodziny Kacperka. Z natury byłam wolnym ptakiem, który pragnął doświadczać nowych rzeczy, który stawiał na życie zawodowe, niezależność, wolność. Nie wiem w którym momencie stało się tak, że ja to nie ja, a może to nadal ja, jednak nieco inna? Weszłam na wyższy level? Nawet nie próbuję znaleźć odpowiedzi na te pytania bo wiem, że narodziny Synka i moje macierzyństwo idzie w zgodnie z moimi naturalnymi potrzebami.Uwielbiam każdą cząstkę tego małego ciałka, Jego szczery śmiech i uśmiech roztapiający najwyższą górę świata. Mając Syna obok siebie mam wrażenie, że jedyne co mnie może złamać to choroba bliskiej mi osoby. Czyli coś na co nie mam wpływu i z czym nie potrafiłabym wygrać nawet sprzedając wszystkie dobra materialne jakie posiadam. To dziecko pokazało mi jak silną jestem osobą, jak wiele potrafię i na jak wiele jeszcze mnie stać. Moje dziecko nauczyło mnie nazywać swoje potrzeby po imieniu oraz pokazało mi co dla mnie - w moim własnym życiu - ma znaczenie.


 Pomimo, że nie mieszkam już z rodzicami dalej mam "ciągoty" do tego miejsca i potrafię co drugi, a czasem i codziennie przysłowiowo wpaść na herbatę po to, aby zamienić kilka zdań z moją mamą. To tutaj Kacper ma swój pokoik, swoje miejsce zabaw, dziadków rozpieszczonych go na każdym kroku. To tutaj mój Syn ma najlepszą opiekunkę na świecie - swoją babcię, która dba o niego, gdy my jesteśmy w pracy. To tutaj moja głowa nie jest zaprzątana zbędnymi obawami o bezpieczeństwo Kacperka, gdy jestem w pracy.

Zdecydowanie miejsce w którym obecnie się znajduję i otoczenie je tworzące sprawia, że jestem w domu. Nie wiem jak potoczą się nasze losy jednak życzę sobie, abyśmy potrafili swoimi osobami i wspólną więzią tworzyć go zawsze tam gdzie będziemy się znajdowali.

Zachęcam Was do własnej interpretacji słowa dom w komentarzu pod tym wpisem. Możecie anonimowo, możecie jawnie ważne, aby z serca.


Pozdrawiam
Karolina

Udostępnij ten post

7 komentarzy :

  1. Pięknie ujełaś to czym dla ciebie jest twój dom.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak z pozoru zwyczajne rzeczy tworzą coś tak niezwykłego - miejsce, do którego zawsze chce się wracać!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny tekst! Nie powinnaś myśleć, że nie umiesz opisywać tego co dla Ciebie ważne bo właśnie to zrobiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Brawo! Świetnie sobie poradziłaś z ujęciem tematu. ;)

    OdpowiedzUsuń

the moments of life © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka