Z maminej biblioteczki

Dzięki pisaniu bloga "the moments of life" widzę jak wiele zmian zaszło w moim życiu i jak wiele chwil  dzięki niemu udało mi się zatrzymać w pamięci. Co jakiś czas przeglądam wsteczne wpisy i uświadamiam sobie jak bardzo czytanie książek zeszło na dalszy plan. Średnio jedna książka na dwa miesiące to bardzo kiepski wynik :-/

Światełkiem w tunelu jest fakt, że książki nie zostały jeszcze przeze mnie całkowicie zapomniane i co jakiś czas sięgam po coś nowego. O dziwo w ostatnim czasie były to książki - poradniki, czyli te do których wcześniej nie zaglądałam :D

"Cyfrowi rodzice. Dzieci w sieci. Jak być czujnym, a nie przeczulonym" to książka w całości poświęcona tematyce współczesnych mediów oraz jego wpływu na świat i rozwój naszych dzieci. Niemal każdego dnia zalewają nas informacje o nowych " cyfrowe udogodnienia", technika idzie na przód i my również podążamy z mediami w tym samym kierunku. Całkowita rezygnacja ze świata mediów jest niemal niemożliwa (aczkolwiek na świecie żyje ułamek ludzi egzystujących na łonie natury i zgodnie z jej prawami) dlatego tak ważne jest prawidłowe zarządzanie i podejmowanie odpowiednich decyzji jak bardzo poddamy się postępom świata współczesnego. 

Yalda T.Uhls dzięki swojemu dorobkowi naukowemu oraz życiowemu w sposób racjonalny i wyważony opisała zależność dziecko - sieć. Stare porzekadło głosi, że "wszystko jest dla ludzi" a główny problem tkwi w tym, że my-ludzie zaburzamy zdrową proporcję uczestnictwa sieci w naszym życiu i w życiu naszych dzieci. Autorka już na samym wstępie publikuje wyniki badań których wyniki mówią o mniejszej konsekwencji rodziców dzieci w wieku 2-6 lat w stosowaniu własnych zasad dotyczących korzystania z mediów niż ma to miejsce w grupie rodziców dzieci starszych. 

To my rodzice powinniśmy sami odpowiedzieć sobie na pytania: Czy pozwolimy, aby dziecko miało telewizor w swoim pokoju? Czy twoje dziecko będzie oglądało telewizję samo czy w twojej obecności? W jakim stopniu masz wpływ na rodzaj treści oglądanych/czytanych przez dziecko?

Autorka nie krytykuje współczesnych rodziców i wiele razy w swej książce podkreśla, że nie ma nic złego w tym, że np. dziecko poniżej 2 roku życia ogląda telewizję - przecież każda z nas potrzebuje chwili dla siebie, czasu na przyszykowanie obiadu, skorzystanie z toalety.... Fundamentem niezależnie od wieku dziecka jest nasza dojrzałość w tej kwestii - to w naszym obowiązku leży odpowiedni dobór treści oglądanego programu/bajki do wieku dziecka, długość czasu spędzonego przed telewizorem/laptopem/grą, wypracowanie priorytetów w życiu dziecka, zasianie ziarnka hobby, które odciągnie jego uwagę od mediów.... Wprowadźmy i wypracujmy z dziećmi zasadę, że media są obok nas, a nie że my żyjemy w świecie mediów. Bo media to nie tylko samo zło ale to również skarbnica wiedzy, która rozwija i poszerza horyzonty naszych pociech. To dzięki szerszej dostępności do Internetu wzrósł wskaźnik ilości przeczytanych treści przez dzieci.

Moim zdaniem książka godna uwagi każdego rodzica. Ze względu na tematykę, podejście przedstawiane przez autorkę oraz liczne wskazówki ukazujące jak wiele jest w naszych rękach, na ile rzeczy nie zwracaliśmy dotychczas uwagi, a co może mieć znaczący wpływ w rozwoju naszych dzieci.

Dane szczegółowe:
Wydawnictwo: Wydawnictwo IUVI
Okładka: miękka
Stron: 288

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Drugą pozycją po jaką sięgnęłam była książka "Młoda bez skalpela" napisana przez dr Nigma Talib. Niespełna dwa miesiące temu skończyłam 30 lat i chyba wtedy w d... mi się poprzewracało lub zwyczajnie dojrzałam do tematów pokroju zdrowe odżywianie, kosmetyki naturalne i ich wpływ na nasz wygląd czy samopoczucie. Siedzący tryb pracy, oraz 2 godziny dziennie spędzone na dojazdach do pracy sprawiają, że coraz gorzej czuję się w swojej skórze, a powiedzenie "pójdzie w cycki" to mit :)

Nie wiem na co liczyłam kupując tą książkę. Jedyne co mogę Wam napisać to, że wielkiego olśnienia nie było. Autorka wspomina o oczyszczeniu organizmu poprzez wstępną eliminację nabiału czy też glutenu. O konieczności występowania zieleniny w naszej codziennej diecie, oraz opisuje jaki wypływu na nasz organizm ma dane warzywo. W jednym z rozdziałów zostało nadmienione w jakiej kolejności oczyszczać skórę twarzy - najpierw myjemy, później nawilżamy :)
Autorka książki wymienia produkty kosmetyczne, które poleca i które sama stosuje na co dzień. Ich łączna cena oscyluje na granicy średniej krajowej Polaków, a przykładowa dieta nie jest tą na kieszeń przeciętnego Polaka :(

 Po cichu chyba liczyłam, że przynajmniej jeden rozdział zostanie poświęcony tematyce kosmetyków naturalnych, które jesteśmy w stanie wykonać samodzielnie w domu. Że sama nauczę się dobierać zioła i produkty tak, aby móc z nich skomponować coś przyjemnego, odżywczego i kojącego dla mojego organizmu. Niestety takiej wiedzy po przeczytaniu książki nie nabyłam :/

Dlatego zwracam się do Was z prośbą: 
Znacie ciekawą pozycję na temat zdrowego odżywiania/ kosmetyków naturalnych możliwych do wykonania samodzielnie w domu?


Pozdrawiam
Karolina








Udostępnij ten post

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

the moments of life © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka