Dlaczego kolejny urlop spędzę w Trójmieście


W tym roku, po raz pierwszy nasze wakacje były totalnie niezorganizowane. Tak na prawdę do ostatnich dni manewrowaliśmy datami po to, aby chociaż kilka dni mieć ładną pogodę. Niestety długoterminowe prognozy się sprawdziły i do dnia dzisiejszego próżno nam czekać na te z wysokimi temperaturami na termometrach. 

Na dwa dni przed rozpoczęciem urlopu nie mililiśmy ani zarezerwowanych noclegów, ani wybranego kierunku podróży. Wreszcie padło na Trójmiasto. Pół dnia na telefonie...udało się, mamy nocleg. Wewnętrznie chciałam tam jechać - pogoda nas nie rozpieszczała, a w Trójmieście jest wiele atrakcji, pięknych miejsc, które można zobaczyć nie tracąc kolosalnych kwot. Gdy na niebie pojawi się słońce plaży również nie zabraknie. Jak dla mnie same plusy. Jedyny minus to duże natężenie zwiedzających ale chyba nie dużo większe niż w innych nadmorskich miejscowościach.

Teraz, gdy już wróciliśmy do domu stwierdzam, że to były jedne z naszych najlepszych wakacji. Dużo się działo jednak my jakbyśmy się zatrzymali na ten czas, dookoła pośpiech a w środku my powoli spacerujący, plażujący i radośnie spędzający czas na placach zabaw. Tylko nasza trójka - bez grafiku jednak z listą miejsc wartych zobaczenia. Właśnie w tym poście chciałam Wam przedstawić miejsca, które warto  i nie warto zobaczyć, gdy Wasze dziecko jest jeszcze na tyle małe, że pałace, kościoły i muzea nie są dla niego interesujące.

********GDYNIA**********

PLAŻA ORŁOWO

źródło: internet
źródło: internet












Dla mnie punkt obowiązkowy. Piękna plaża położona przy klifie, który zachwyca zarówno w dzień jak i podczas zachodu słońca. Po środku plaży molo a'la w Sopocie i ładny, zadbany deptak ciągnący się w stronę Sopotu. Będąc tutaj miałam wrażenie, że jestem w kameralnym i niezwykle klimatycznym miejscu położonym w wielkim, zakorkowanym mieście. Położenie plaży sprawia, że nie docierają do ciebie te wszystkie odgłosy wielkiego miasta. Na plaży nie znajdziesz straganów z kiczowatymi zabawkami kuszącymi nasze dzieci, trampolin i innych kusicieli. Przyjeżdżając na plażę w Orłowie jedyne co możesz to wyciszyć się urlopem i w całości skupić na swojej rodzinie :D
Nieduża plaża jednak mająca w sobie wszystko to czego szuka  "urlopujący się" człowiek z małym dzieckiem. Już na samym wjeździe na przyjezdnych czeka duży, BEZPŁATNY parking z toaletami. Parking oddalony od plaży o przysłowiowy rzut beretem. 50-100 m ? Nie napiszę Wam dokładnie jednak na moje oko odległość nie większa niż długość mola w Sopocie :-) Przy samej plaży zadbany plac zabaw, gofry, lody, kawa, domowe jedzenie (pojedynczy sprzedawcy, którzy mają wyznaczony do tego plac nie wpływający na jakość plażowania), możliwość wypożyczenia leżaków. To na co dodatkowo zwróciłam uwagę to dokładnie oznakowane miejsca - od toalet po restauracje. Polecam. Osobiście zakochała się w tym miejscu.

PORT GDYNIA

źródło: internet
Przyznaję, że to właśnie ze względu na położenie portu w Gdyni w pierwszej kolejności szukaliśmy dla siebie noclegów. Im bliżej portu tym lepiej. Mąż zapragnął pokazać synowi to miejsce, a w szczególności wielkie statki, które każdego roku przyciągają dzikie tłumy zwiedzających. Dar Pomorza i Okręt ORP "Błyskawica" - niczym wisienki na torcie całego portu. Niestety dla 2,5 letniego dziecka niezbyt wielka atrakcja i przyznam, że dla mnie z niezaciekawionym dzieckiem również. Spędzając tam sporo czasu bardziej stresowałam się tym, że w pobliżu nie ma normalnego zaplecza sanitarnego lub jest ale tak kiepsko oznakowane, że nie udało mi się go zidentyfikować (chyba, że dalej używacie pieluch to po kłopocie), czy też restauracji w której małe dziecko mogłoby zjeść domowy obiad. Może tym kogoś urażę jednak zabolał mnie fakt, że zamawiając rosół dla dziecka zapłaciłam 14 zł a dostałam a'la rosół gotowany na kostce rosołowej i taką ilością makaronu, że Kacper za godzinę prosił o kolejny posiłek. 

Suma summarum nie jestem negatywnie nastawiona do miejsca jakim jest Port w Gdyni jednak moim zdaniem jest to miejsce w którym ciężko spędzić cały dzień, gdy pogoda nie dopisuje a dziecko jest na tyle małe, że nie rozumie jeszcze historii. Piękne statki z cudowną historią, konstrukcja Okrętu "Błyskawica" robi piorunujące wrażenie, do tego męski chór, który akurat podczas naszej obecności zaczynał swój koncert na statku "Dar Pomorza" to ciekawe punkty wycieczki po Trójmieście na które potrzebujecie jedynie kilku godzin. Uważam, że Dar Pomorza i Okręt ORP "Błyskawica" to kawał historii do której należy dorosnąć, aby chociaż po części móc zrozumieć.

CENTRUM NAUKI EKSPERYMENT

źródło: internet
Gdy pogoda nie dopisuje będąc w Trójmieście nie będziesz narzekać na nudę. Centrum Nauki Eksperyment to miejsce, gdzie schronisz się przed deszczem oraz miło i kreatywnie spędzisz czas ze swoim dzieckiem. Hydroświat, Drzewo życia, Niewidoczne siły, Akcja: człowiek to tylko niektóre nazwy wystaw, które czekają na zwiedzających w Centrum. Wejście na teren Centrum Nauki Eksperyment jest płatne i dla naszej rodziny 2+1 koszt ten wynosi 50 zł (dzieci do lat dwóch wstęp bezpłatny). Czy to dużo? Moim zdaniem nie. Porównując czas i jakość spędzonego tam czasu do kosztu ponoszonego na inne trakcje ( 3x15 min na trampolinie) zdecydowanie Centrum Nauki Eksperyment wygrywa. Twoje dziecko również znajdzie tam coś dla siebie. Takie miejsca przyciągają, a dzieci w nich się nie nudzą.

AKWARIUM GDYŃSKIE

Kolejny punkt na mapie warty zobaczenia podczas podróży do Gdyni - Akwarium Gdyńskie. Piszę, że warte gdyż tak właśnie mi się wydaje :) Niestety miejsca tego nie zobaczyliśmy z powodu dzikich tłumów jakie czekały jeszcze przed wejściem do Akwarium.
Wybraliśmy złą pogodę (nieodpowiednia do kąpania i plażowania co spowodowało, że wielu rodziców szukało rozrywki do swoich pociech w takich miejscach jak Akwarium Gdyńskie). Jak dla mnie to tylko kolejny znak, że jest to miejsce warte zobaczenia - ale to za rok :)


źródło: internet

 *******SOPOT*********

Na samym wstępie przyznam, że po tegorocznych wczasach jestem zakochana w tym mieście i w swojej głowie już planuję przyszłoroczne wakacje właśnie w Sopocie :-) Nie dzień, nie dwa ale cały tydzień zaspokoiłby moją fascynację wszystkim tym co zobaczyłam, jak spędziłam tam czas i jak Sopot jest przystosowany na przyjęcie dużej ilości zwiedzających, oraz czas ten dałby mi możliwość zobaczenia tego czego z braku czasu nie ujrzałam.

MOLO W SOPOCIE
źródło: internet
 Grzechem byłoby być w Sopocie i ominąć sławne Molo :-) Pomimo, że Molo samo w sobie jest tym samym molem od lat to jednak za każdym razem wspólnie z mężem kupujemy bilety i spacerkiem przemierzamy jego długość. Nie inaczej było i tym razem :D Nie będę rozpisywała się o tym miejscu bo dla mnie jest to obowiązkowy punkt Sopotu i czy molo będzie odnowione czy zaniedbane wiem, że za każdym razem na nie wejdę i poczuję ten chłodny wiatr od morza na swoje twarzy :D 
Każde dziecko jest inne jednak obserwując Kacpra i inne małe dzieci stwierdzam, że Molo w Sopocie początkowo nie przekonuje ich do siebie jednak z każdym kolejnym krokiem dzięki mewom, oraz dalej zacumowanym jachtom ciekawość dziecka wzrasta. Zdjęcia wykonane w tym miejscu mogą być na prawdę fajną pamiątką :-)

PLAC ZABAW

Miejsca, gdzie spędzaliśmy sporą część czasu i w których Kacper bardzo dobrze się czuje :D Jak wspomniałam na wstępie wpisu w planach nie mieliśmy odpoczynku z grafikiem w ręku, a jedynie asekuracyjnie wypisane punkty, które moglibyśmy zobaczyć jeśli czas i nasze dziecko pozwoli :D Zasada była taka, że jeśli widzieliśmy plac zabaw i Kacper chciał na niego iść to szliśmy, jeśli nie chciał to szliśmy dalej znając kolejny punkt ciekawy zobaczenia. Szkoda, że nie mogę znaleźć żadnego zdjęcia które ukazywałoby jak fajne place zabaw są w Sopocie. Zadbane, dostosowane do dziecka w każdym wieku, ogrodzone i z dużą ilością ławek dla opiekunów. Pomimo, że Kacper jest w wieku w którym nie mogę sobie pozwolić na siedzenie i jedynie obserwowanie dziecka to ta ogromna ilość ławek zrobiła na mnie wrażenie. Brawo Sopot! kierując się w lewą stronę od Mola w Sopocie, mijając Grand Hotel na samym początku parku znajduje się plac zabaw na którym spędziliśmy najwięcej czasu. Fajne miejsce z dużą ilością atrakcji dookoła będące jednocześnie miejsce odpoczynku od tłumów, mocnego nasłonecznienia (w tym roku nam to nie grozi), z restauracją obok oraz miejscem parkingowym. Co prawda 2,5latek nie jest zbyt wymagającym dzieckiem w kwestii placów zabaw jednak ten również i mi przypadł do gustu. Fajnie zrobiony, zadbany, Kacper lubił tam spędzać czas - czego chcieć więcej :D

KRZYWY DOMEK

źródło: internet
Przepraszam ale nie rozumiem fenomenu tego miejsca. Piękny budynek - od strony ulicy Bohaterów Monte Cassino jednak brak mi tam dobrej ręki do zarządzania tym miejscem. Już na pierwszy rzut oka widać, że czegoś tam brakuje. Sporo wolnych miejsc siedzących przy niemal zapchanych ogródkach w pobliskich restauracjach. Krzywy Domek był numerem jeden do zobaczenia w Sopocie. Szkoda, że mnie tak bardzo nie zachwycił jak sobie wyobrażałam.




FABRYKA LIZAKÓW

źródło: internet
Małe pomieszczenie z wejściem ukrytym w wąskiej uliczce tuż przy głównym deptaku Sopotu. Z pozoru miejsce nie skrywające w sobie zbyt wiele atrakcji a tu taki chochlik :-) Ściany pełne kolorowych lizaków, cukierków których widok wzmaga pragnienie zjedzenia czegoś słodkiego. Wszystkie te kolorowe cuda człowiek pożera oczami :-) Kacper świetnie odnalazł się w tym miejscu i jak przystało na dziecko opuszczając te pomieszczenie w reku trzymał torebkę z pięknie zapakowanymi słodyczami dla kuzynek i jednym, dużym luzakiem w drugiej rączce, którego w przeciągu kilkunastu minut już nie było :D
Dla najmłodszych klientów zostało stworzone pomieszczenie w którym jedynie szyba dzieli ich od pracowników Fabryki Lizaków. To tam każdy z Was może zobaczyć od zaplecza jak wygląda fabryka tych słodkości oraz dziecko może kupić taką słodkość wykonaną specjalnie dla niego. Na prawdę fajne i pozytywne miejsce do odwiedzenia z dzieckiem.

*******************
To tylko część miejsc, które udało nam się odwiedzić w Trójmieście. Na naszej liście "miejsc wartych zobaczenia" widnieje jeszcze 5 pozycji, których nie udało nam się odwiedzić. Może za rok będzie na to czas. Mam nadzieję.

I wiecie co jest jeszcze fajne w Trójmieście? Wszystkie te miejsca są tuż obok siebie i samochód jest nam zbędny. Wszędzie dojdziemy spacerkiem, bez pośpiechu... czyli tak jak powinno być na każdych wakacjach :-)

A jak Wy oceniacie Trójmiasto? Jakie miejsca dla dzieci polecacie?


Pozdrawiam
Karolina

Udostępnij ten post

7 komentarzy :

  1. Mieszkam żabi skok od 3M, i...nie znoszę go... zaskakuje mnie,ze ktoś moze wybrac tak obskórne przeładowane ludzmi, samochodami miejsce na urlop z dzieckiem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Centrum nauki wygląda rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. 3miasto zdecydowanie ma swój klimat, bardzo lubię tam wracać :) Odwiedziliście może sopocką zatokę sztuki? Idealne miejsce na kawkę z pięknym plażowym widokiem, a dzieci spokojnie mogą poskakać po tamtejszym placu zabaw :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie i przyznam szczerze, że pierwszy raz słyszę tą nazwę. Super, że o niej wspomniałaś. Pozdrawiam

      Usuń
    2. Polecam, jest tam bardzo przyjemnie i klimatycznie :) Pozdrawiam!

      Usuń

the moments of life © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka