Z kulturą na TY, czyli gdzie z 3latkiem na wydarzenia kulturalne

Lubicie atrakcje kulturalne? Ja bardzo. Chociaż przyznam, że przez długi czas zaniedbywałam tą sferę życia. Teraz gdy Młody podrósł i zaczął interesować się tym co świat ma w ofercie na nowo mam możliwość uczestniczenia w tego typu wydarzeniach, jednak tym razem dostosowanych do wieku mojego dziecka. Plusem jest fakt, że ja naprawdę lubię przebywać w miejscach stworzonych z myślą o najmłodszych i obecnie to na nich jestem skupiona. Szperam w internecie, sprawdzam kalendarz i poluję. Nie, nie kupuję biletów od razu bo odkąd Młody stał się przedszkolakiem nawet następny dzień to dla mnie wielka niewiadoma - choróbska czepiają się nas na okrągło.

Pod koniec października wspólnie z Młodym wybrałam się do Olsztyna na Teatr Baniek Mydlanych. Przedstawienie na które czekałam z niecierpliwością, które bardzo głośnym echem odbiło się w internecie i na które bilety zamówiłam już w wakacje w pierwszych dniach sprzedaży. Bałam się, że skoro tak głośno było o tym przedstawieniu bilety rozejdą się jak świeże bułeczki i zabraknie ich dla nas. Ponadto wtedy jeszcze nie wiedziałam, że przedszkolaki tak często chorują. Jednak udało się, byliśmy zdrowi i ruszyliśmy w drogę. Przedstawienie odbyło się w Olsztynie, trwało 60 min., a koszt biletu w pierwszych rzędach 45 zł/osobę. 

Osobiście przyznam, że oczekiwałam wielkiego wow z fajerwerkami, a musicie wiedzieć, że łatwo mnie zadowolić w kwestii atrakcji dla dzieci. Bańki w nieskończonych ilościach, pięknie mieniące się w oświetleniu sali….i chyba to na tyle :/. Z przedstawienia wyszłam z małym niesmakiem. Całość odtwarzana ze sprzętu grającego więc aktorzy jedynie ruszali ustami. Pomimo, że wiedziałam, że tak to będzie wyglądało sztuczność przedstawienia mnie zaskoczyła. Również nagłośnienie źle dostosowane do sali - dzieci zatykały uszy z powodu hałasu.
Co osobiście zauważyłam i jak w późniejszej rozmowie wyszło również dla Młodego  było ważne, brak pozytywnych emocji - i nie chodzi o to, że przedstawienie było negatywne, bo takowe nie było, jednak brakowało tego czegoś, tego radosnego uśmiechu aktora, jego słodkiego wyglądu który przykułby uwagę dziecka, jakiegoś radosnego akcentu w postaci śpiewu, tańca. Po przedstawieniu Kacper stwierdził, że Mu się nie podobało i więcej nie chce tam iść, a jedyne co pamięta to ten straszny śmiech pana w wielkim brzuchem. Moja osobista opinia nie jest tak miażdżąca jak Kacpra, gdyż uważam, że fajne że wzięliśmy udział w tym spektaklu, chociaż raczej drugi raz na nie biletów nie kupię. Wiem, że Teatr Baniek Mydlanych to międzynarodowe show i moja opinia może być dla wielu zaskoczeniem, jednak jeśli to miejsce ma być autentyczne to takie właśnie mamy odczucia.

Dzięki przysługującemu nam prawu odbioru dnia wolnego za 11 listopada, który przypadał w sobotę mieliśmy możliwość przedłużenia weekendu oraz wzięciu udziału w kilku fajnych imprezach organizowanych w naszej stolicy. Już w piątek odwiedziliśmy Centrum Nauki Kopernik, o którym sporo słyszeliśmy, jednak nigdy nie widzieliśmy. Na miejscu byliśmy ok. 14:00 w piątek i przyznam, że to dobry wybór, aby w dni powszednie zacząć zwiedzanie w takich godzinach; 1) szkolne wycieczki kończą zwiedzania 2) indywidualne osoby są jeszcze w pracy, czyli frekwencja jak na to miejsce niska. Spakowałam ciuchy na zmianę dla Młodego, z przedszkola zabrałam kapcie, dotarliśmy na miejsce i rozpoczęliśmy zwiedzania. Prawda jest taka, że pomimo 4h  w tym miejscu nie wszystko udało nam się zobaczyć. 

Wcześniej często słyszałam, ze Kacper jest za mały na takie miejsce, że będzie się nudził, a to właśnie tym, że tak bardzo mu się podobało, był spowodowany fakt zwiedzenia jedynie części wystaw. Obowiązek każdego rodzica małego człowieka -“ wystawa BZZZ, czyli oddzielony obszar z atrakcjami dostosowanymi do dzieci do lat 6. Zjeżdżalnie, zabawa w wodzie, budowanie z klocków, rysowanie, poznawanie odgłosów natury, tory przeszkód … ponad godzina świetnej zabawy. Po wyjściu z wystawy BZZZ nastąpiła zmiana wszystkich ciuchów (wszystko było mokre od zabawy wodą) oraz dalsze zwiedzanie i kolejna zabawa w wodzie. Atrakcji co nie miara, a największą część czasu spędziliśmy przy robieniu USG pani w ciąży yhyyy 😉,  bieganiu na czas, słuchaniu muzyki z zębami zaciśniętymi na rurce, malowaniu piaskiem oraz sklepiku z pamiątkami :D Fajne miejsce, które od samego początku zachwyca dzieci. Mowa tu o robocie, którym sterujesz za pomocą panela. Kacper obecnie fascynuje się dinozaurami oraz robotami, więc wyobraźcie sobie ile czasu przy nim spędziliśmy 😓


Również będąc w stolicy odwiedziliśmy Teatr Capitol, który w wystawiał sztukę „Jaś i Małgosia” i który zafascynował mnie do tego stopnia, że wychodząc z niego już patrzyłam na kalendarz i dedukowałam kiedy ewentualnie możemy tam wrócić. Teatr sam w sobie bardzo kameralny, zadbany, z wygodnymi siedzeniami i ciepłym wnętrzem. Nie jest to miejsce jakie widujemy w telewizji z ogromną ilością miejsc, z balkonami dookoła sceny, z marmurami na ścianach i koniecznością nakładania kurtek z powodu panującego wewnątrz zimna. Teatr Capitol ze swoim wnętrzem całą naszą rodzinę przekonał do siebie już na samym wejściu, a po kilki pierwszych minutach przedstawienia cała nasza trójka siedziała z oczami wpatrzonymi w scenę i buzią otwartą na oścież.  Niby nic wielkiego, niby tylko czarna scena i szafa na jej środku, dwa sznurki na których wisiały skrawki materiałów…Minimalizm, który tworzył coś nadzwyczajnego.

Cały spektakl miał to coś- przyjemnych z wyglądu aktorów z których każdy z nich miał ciepły przekonujący głos, kolorowe stroje bohaterów, pięknie zaśpiewane piosenki, kilka wstawek tanecznych, ciekawie zagrana akcja, bardzo dobrze dobrane tonacje głosu do sytuacji.. Kacperek znieruchomiał na całą godzinę przedstawienia, uśmiechał się i rozumiał postęp akcji pomimo, że bajki „Jaś i Małgosia” wcześniej nie znał. Bardzo mu się podobało, a i my z mężem wyszliśmy z uśmiechem na twarzy. Nic dziwnego, że bilety rozchodzą się jak świeże bułeczki. Na przedstawieniu były również dzieci mniejsze o Kacpra, które również dzielnie zniosły siedzenie w jednym miejscu przez całą godzinę zegarową, co świadczy o tym, że musiało im się podobać. Teatr Capitol mam nadzieję, ze niedługo się spotkamy🙊

Centrum Nauki Kopernik oraz Teatr Capitol odwiedziliśmy w zastępstwie przedstawienia „Disney on Ice”, o którym słyszałam same pozytywne opinie i na które od samego początku oferty wydarzenia planowałam jechać z rodziną. Jednak po Teatrze Baniek Mydlanych stwierdziłam, że Kacper nie usiedzi tyle w jednym miejscu, że najpierw musimy zacząć od krótszych przedstawień i powoli wydłużać czas ich trwania, więc „Disney on Ice” został przełożony na rok kolejny 😉

Nie wiem jak nam się to udało ale los chciał, że mieliśmy okazję odwiedzić również kino gdzie Kacper był po raz pierwszy, i obejrzeć bajkę którą sam wybrał. Emotki, bajka o hmm emotkach jakich używamy na co dzień w telefonie. 

Obawiałam się tego wyjścia z racji długości bajki oraz standardowo wcześniej puszczanych reklam, które nie rzadko trwają ok. 10-15 min. Dla dorosłej osoby śmieszny czas jednak przy 3-latku te minuty przed seansem mogą skutecznie zniechęcić dziecko. Ale udało się. Kacper dzielnie wytrzymał do końca bajki i pomimo kilku momentów, że już go nosiło grzecznie obejrzał całą bajkę. Na korzyść tego stanu przemawia fakt, że bajka była bardzo przyjemna w odbiorze, było kilka śmiesznych momentów, a i ogólne przesłanie było bardzo pozytywne. Już następnego dnia Młody zapytał, kiedy jedziemy na „Rodzinę Potwornickich" 

Na grudzień przygotowałam dwie kolejne atrakcje dostosowane do Kacpra wieku. Czy uda nam się na nich być? Nie wiem, ale liczę, że tak 😀

A Wy zabieracie swoje dzieci na wydarzenia kulturalne?

Pozdrawiam
Karolina






Udostępnij ten post

2 komentarze :

  1. W naszej okolicy niestety nie mamy zbyt wielkiego wyboru wydarzeń kulturalnych, no chyba że chodzi o te związane z folklorem góralskim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana u nas to samo,bieda z nędza 😖. Do Warszawy mam blisko 200km i z takich atrakcji korzystamy będąc u znajomych w.odwiedzinach.

      Usuń

the moments of life - Polska © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka