ZOO Wrocław (Afrykarium) z 4latkiem - warto czy nie warto?

ZOO Wrocław, własność: the moments of life
Patrząc na zegarek nie wierzę, że mija trzecia godzina naszego pobytu w Afrykarium we wrocławskim ZOO. Minuta po minucie, godzina po godzinie a w głowie jedna myśl - "wrocławskie ZOO strzeliło sobie w kolano". Po takim miejscu jak Afrykarium człowiekowi mija ochota na dalsze zwiedzanie. Tygrysy, pawiany, żyrafy i słonie już tak nie zachwycają, gdy człowiek miał okazję zobaczyć egzotyczne kolorowe ryby, płaszczki czy rekiny. Już nie dziwi mnie, że miejsce to cieszy się tak wielkim zainteresowaniem, że w dni wolne od pracy ustawiają się długie kolejki do wejścia.

Afrykarium ma ten plus, że od pierwszych kroków zachwyca oko odbiorcy. Już na samym początku widzimy egzotyczne ryby pływające w pięknej turkusowej wodzie. Ich różnorodność zarówno w kwestii kolorystyki jak i samej budowy sprawia, że człowiek ma ochotę zatrzymać się na dłużej i podziwiać to co na co dzień w naszym klimacie jest niemożliwe. 

Idąc dalej czekają na nas hipopotamy, które odkąd pamiętam wspólnie z małpkami najbardziej interesowały Młodego. Mamy to nieszczęście, że trafiamy na porę karmienia - wodospad zostaje wyłączony - niemniej sam widok zachwyca. Kolejny etap trasy to znany chyba każdemu tunel w którym osoby zwiedzające mogą podziwiać m.in. rekiny. Wiecie co? -rekiny jak rekiny ale te ogromne płaszczki - niesamowity widok.

Całe Afrykarium podzielone jest na ekosystemy:

  • Morze Czerwone – rafa koralowa i ryby rafy koralowej;
  • plaża nad Morzem Czerwonym – lądowe żółwie pustynne;Wielkie Jeziora Afrykańskie (Tanganika i Malawi) – około 50 różnych gatunków ryb – pielęgnic;
  • Kanał Mozambicki – płaszczki, rekiny młoty, rekiny lamparcie;
  • Wschodnia Afryka – hipopotamy nilowe oraz zwierzęta zamieszkujące sawannę, jak: góralki (dalecy krewniacy słoni), mrówniki (często mylone z amerykańskimi mrówkojadami!) oraz dikdik (jedna z najmniejszych antylop);
  • wybrzeże Namibii – to zewnętrzne baseny w Afrykarium, zamieszkane przez pingwiny tońce oraz kotiki południowoafrykańskie (krewniacy popularnych lwów morskich);
  • dżungla nad rzeką Kongo – krokodyle, wydry, manaty i towarzyszące im ryby – tilapie oraz kilka gatunków ptaków.
 
Po blisko trzech godzinach  zauważam tabliczkę "wyjście" do którego się kierujemy. Wtem Kacper komunikuje, że chciałby jeszcze wrócić do żółwi. Przecież dla niego i jego uśmiechu tu jesteśmy więc wracamy. Młody miał nosa, gdyż właśnie zaczyna się pora ich karmienia dzięki czemu mieliśmy okazję wejść na "wybieg" dla żółwi i nakarmić je oraz zobaczyć i dotknąć z bliska. 
ZOO Wrocław, własność: the moments of life

ZOO Wrocław, własność: the moments of life

ZOO Wrocław, własność: the moments of life

ZOO Wrocław, własność: the moments of life

Nie wiem kiedy ten czas minął jednak nasze brzuchy dają znać, że zbliża się czas jedzenia. Po 3 godzinach kończymy nasze zwiedzanie Afrykarium, polujemy na najbliższą wolną ławkę, chwila odpoczynku i ruszamy dalej. 

ZOO we Wrocławiu zatrzymało nas na kolejne 2 godziny, które upłynęły nam na spokojnym spacerze oraz dalszym podziwianiu zwierząt tam się znajdujących. Może z racji swojego wieku a może z racji przebywania na terenie ZOO z 4-latkiem zauważam coś jeszcze. Wrocławskie ZOO jest bardzo dobrze przystosowane do dużej ilości osób zwiedzających - dużo zieleni, drzew dających naturalne zacienienie w upalne dni, duża ilość ławek oraz punktów, gdzie osoby zwiedzające mogą nabyć jedzenie. Ponadto rozbudowane zaplecze sanitarne. Na terenie ZOO znajduje się park linowy z możliwością zakupu całodniowego biletu wstępu dla dziecka.  Osobiście nie skorzystaliśmy z tych udogodnień (poza toaletą) jednak dla mnie jako mamy sam fakt występowania tych elementów daje duży plus. Cały teren ZOO jest bardzo zadbany, czysty oraz pozwalający na wyciszenie się w przypadku osób zamieszkujących tak duże miasto jakim jest Wrocław.

Na blogu, w postach roboczych znajduje się wpis porównujący ZOO w Warszawie z ZOO w Gdańsku. Może Was to zdziwić ale warszawskie ZOO zarówno dla mnie jak i mojego męża oraz Kacpra jest bardziej atrakcyjne niż te w Gdańsku. Po wizycie we Wrocławiu kolejność uległa zmianie i  muszę napisać małe sprostowanie do myśli opisanych na początku wpisu "wrocławskie ZOO nie strzeliło sobie w kolano, ono strzeliło w kolano ZOO w Warszawie oraz w Gdańsku".

Pomimo, że za pewne odwiedzimy je jeszcze nie raz to niestety ale ani te w Warszawie ani te w Gdańsku nie będzie porównywalne z tym we Wrocławiu. Afrykarium niczym wisienka na torcie sprawia, że ZOO napiera innego wymiaru i daje zwiedzającemu możliwość zobaczenia otoczenia na co dzień nieosiągalnego. Zagospodarowanie terenu poza Afrykarium dodatkowo zachęca do zwiedzenia tego miejsca. 

Kacper będący główną osobą opiniotwórczą z wielkim zaciekawieniem zwiedzał z nami wrocławskie ZOO. Nie było miejsca na marudzenie, nie było dłuższych przystanków na odpoczynek, za to była chęć zobaczenia co jest dalej, jakie zwierzątko znajduje się w kolejnej alejce. Zaciekawienie to było na tyle silne, że Kacper nie zauważał stoisk z pamiątkami i innymi gadżetami cieszącymi się dużym zainteresowaniem wśród jego rówieśników.

Warto było. Na prawdę warto. I każdemu z Was polecam.  
ZOO Wrocław, Afrykarium, własność: the moments of life

ZOO Wrocław, Afrykarium, własność: the moments of life

ZOO Wrocław, Afrykarium, własność: the moments of life

ZOO Wrocław, Afrykarium, własność: the moments of life

ZOO Wrocław, Afrykarium, własność: the moments of life

ZOO Wrocław, Afrykarium, własność: the moments of life

ZOO Wrocław, Afrykarium, własność: the moments of life
ZOO Wrocław,  własność: the moments of life

ZOO Wrocław,  własność: the moments of life

ZOO Wrocław,  własność: the moments of life

ZOO Wrocław,  własność: the moments of life

ZOO Wrocław,  własność: the moments of life

ZOO Wrocław,  własność: the moments of life

ZOO Wrocław,  własność: the moments of life

ZOO Wrocław,  własność: the moments of life

ZOO Wrocław,  własność: the moments of life

ZOO Wrocław,  własność: the moments of life

ZOO Wrocław,  własność: the moments of life

ZOO Wrocław,  własność: the moments of life

ZOO Wrocław,  własność: the moments of life

ZOO Wrocław,  własność: the moments of life


Strona internetowa ZOO -> KLIK
Cennik biletów - KLIK

Byliście? Jak wrażenia?

Pozdrawiam
Karolina 
 

Udostępnij ten post

3 komentarze :

  1. Jeszcze nie miałam okazji być w Zoo we Wrocławiu.
    Zdjęcia cudwone, można na nich zauwazyć, że eksponują one karmienie zwierząt. Ciekawa atrkacja pro[onowana przez zoo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla dzieci opcja karminia zwierząt jest na prawdę fajną sprawą. Kolejki mówiły same za siebie 😁

      Usuń
  2. Nigdy tam nie byłam, ale podejrzewam, że musi być lepsze od zoo w Krakowie, które jest takie sobie...

    OdpowiedzUsuń

the moments of life - Polska © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka