Wakacje inne niż wszystkie

Po raz pierwszy bez leżenia plackiem na plaży, po raz pierwszy z dala od całonocnych imprez i po raz pierwszy nie w dwójkę a w trójkę :D Nasze pierwsze wspólne wakacje już za niespełna dwa miesiące a my dalej nie mamy nic zarezerwowanego. Powodem jest możliwość wzięcia jedynie kilku dni wolnych w mojej pracy i wyskoczenie nad morze na tzw. dłuższe weekend. Wszędzie, gdzie dzwoniłam - a uwierzcie, że telefonów tych było naście - rezerwacje z tak krótkim okresem pobytu mogą być realizowane na początku czerwca.


Jednak już teraz widzę jak bardzo zmieniły się moje wymagania, gdy przeszukiwałam strony internetowe z ofertami wynajmu. Wcześniej jak morze to koniecznie Władysławowo lub Jastarnia, czyli miejsca gdzie odpoczywa spora liczba ludzi, gdzie deptaki pełnią życiem do późnych godzin nocnych, a imprezy trwają do godzin porannych. Kochałam ten klimat i właśnie w takich miejscach czułam się najlepiej. Nie przeszkadzała mi długo grająca muzyka dobiegająca z pobliskiej dyskoteki czy śpiewy grillujących "sąsiadów". Przecież wakacje są po to żeby dobrze się bawić :D

Dziś jest już zupełnie inaczej bo ja jestem inna. Priorytetem  jest dla mnie moje dziecko i Jego potrzeby. Polskie morze zamieniliśmy na Zatokę z powodu krótkiego urlopu - szkoda nam Synka na tak długą podróż na tak krótki czas, gdy nad Zatokę mamy niespełna 3h jazdy. Kacperek jest w takim wieku, że o kąpieli morskiej możemy zapomnieć i kluczowe znaczenie ma plażą, szum morza i efekt uderzających o brzeg fal :-)

Tłoczne miasteczka poszły w odstawkę na rzecz mniejszych miejscowości w których do plaży dojdziemy spacerkiem i nie będą one zapełnione "po brzegi" ludźmi. Miejsc w których w porze obiadowej unikniemy długich kolejek, a podczas wieczornych spacerów nie będę musiała kurczowo trzymać ręki dziecka po to, aby nie zgubiło się w tłumie. 

Zaczęłam zwracać uwagę na otoczenie w którym będziemy nocować - czy do dyspozycji gości jest podwórko, czy jest ono ogrodzone, a i może wyposażone w plac zabaw dla dzieci. Czy posesja nie znajduje się tuż przy bardzo ruchliwej ulicy a na parterze w ty samym budynku nie jest zlokalizowany bar całodobowy. 

Wcześniej co prawda wszystko wydawało się łatwiejsze jednak teraz czuję ten dreszczyk ekscytacji. Nie mogę doczekać się widoku Kacperka buziulki, gdy ujrzy morze, tej radości z robienia babek z piasku czy zasypywania taty. Sama możliwość spędzania całego dnia na świeżym powietrzu to dla naszego dziecka radość nie do opisania, a dodatkowy widok kolorowych balonów na straganach, bądź pastelowej waty cukrowej przy plaży spotęguje tą radość do maksimum :D

A jakie są u Was plany na wakacje? 
Wybieracie prywatne kwatery, hotele czy wolicie całe mieszkania do wynajęcia nad morzem ?


Udostępnij ten post

17 komentarzy :

  1. my bylismy nad morzem 2 tyg temu. w kołobrzegu w ośrodku sanatoryjnym. zero tłumów. hałasu. spokój. puste i czyste plaże. brak upału. nie lubie polskiego morza w sezonie niestety. my w wakacje pojedziemy nad jezioro (czyste i ciepłe) ok 80 km od domu. mniej ludzi taniej, bliżej i można wyskoczyć na weekend bez rezerwacji. życzę powodzenia w szukaniu idealnej kwatery. wiem, jak sie zmienia podejscie do tego gdy jedzie sie na 1 wsze wczasy z dzieckiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeziorko obowiązkowo :D sami swoi i bez tego zbędnego tłumu, drogich zabawek dla dzieci i wymyślnych atrakcji, które zamieniają nasze portfele z ściany płaczu :D

      Usuń
  2. My za 2 tygodnie wybieramy się na 4 dni do Kazimierza:) Z roczniakiem wydaje mi się jak znalazł:) Kto wie może zdecyduje się tam postawić pierwsze kroki^^ A w lipcu może Lwów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Losów cudowne miejsce! Bardzo oryginalny pomysł na wakacje :-)

      Usuń
  3. Doskonale pamiętam pierwsze spojrzenie Mai na morze i ten zachwyt :) miała 9 msc a w oczach było wielkie Wow :) my w tym roku też stawiamy na Bałtyk.. marzy nam się jakiś ośrodek z domkami, ale zobaczymy jak wyjdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie na ten blask w oku swojego dziecka liczę najbardziej :)

      Usuń
  4. My w tym roku postanowiliśmy zorganizować dla naszego małego szkraba dwa wyjazdy. Jeden z mamusią i dziadkami nad polskie morze. Tutaj mieliśmy małą burzę mózgów, zastanawialiśmy się czy podczas wyboru miejsca zmienić priorytety tak jak to u Ciebie było, czy pozostać przy swojej ulubionej miejscowości wypoczynkowej i przyzwyczajać malucha do naszego dotychczasowego życia. Postanowiliśmy nie zmieniać miejscowości, natomiast wybierając miejsce noclegowe postawiliśmy na wynajem apartamentu, który będzie miał 2 pokoje i kuchnie w której będzie można przyrządzić posiłki dla małego. Drugi wypad już typowo rodzinny, mama tata i synek planujemy już za granicą. Jeszcze nie zdecydowaliśmy się na konkretne miejsce, ale priorytetem na pewno będzie krótki lot.

    Pozdrawiam i zapraszam do nas :)

    OdpowiedzUsuń
  5. My w lipcu też nad morze. Wynajmujemy domek i jedziemy z przyjaciółmi, którzy też mają dziecko. Fakt, że zmieniają się priorytety kiedy już mamy dziecko. W zeszłym roku byliśmy w Pogorzelicy, w tym roku Mrzeżyno. Ja zabierałam Małemu na plaże mały dmuchany basenik i oczywiście zabawki do piasku. Wiaderkiem mąż mu wody z morza napuścił do baseniku i miał frajdę, a siedział bezpiecznie obok nas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym basenikiem to genialny pomysł! Muszę taki nabyć do początku lipca :-)

      Usuń
  6. Tak samo miałam.....zwiększyłam standardy , gdy pojawiła sie córka :) Na wiele spraw związanych z wakacjami patrzę teraz z zupełnie innej perspektywy!

    OdpowiedzUsuń
  7. My pewnie standardowo spędzimy je w domu.

    OdpowiedzUsuń
  8. A my w tym roku wakacje/urlop spędzimy w miejscu, w którym jeszcze nie byliśmy: w domu. Bo choć brzmi to śmiesznie, tak właśnie będzie - dom właśnie kończy się budować, a my nastawiamy się na miesiące wykończeń. Mam za to zapas kremów z filtrem, będę się opalała w ogródku ;)

    PS ja jeszcze jestem na etapie "a co tam dziecko w życiu zmienia" i naiwnie twierdzę, że jak już nas będzie więcej, to będziemy jeździć większą gromadą. Pozdrawiam i pewnie zagoszczę na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeziora i morze obowiązkowe, prywatne kwatery, żeby nie zakłócać spokoju innych:) A w tym roku, z racji tego, że dzieci już trochę większe, bierzemy pod uwagę namiot, komary, jaszczurki:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wakacje z rodziną to najlepsze chwile w życiu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Takie spontaniczne wyjazdy są najlepsze! Poza tym, przyjemny odpoczynek i spokój... to czego nam trzeba, gdy chcemy odpocząć od pracy :) Piękne zdjęcie!

    OdpowiedzUsuń

the moments of life © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka